Tiamina, sulbutiamina, benfotiamina - działanie

Tiamina  oraz jej pochodne - sulbutiamina i benfotiamina - to świetna opcja dla osób nakładających na siebie spore obciążenia zarówno fizyczne, jak też umysłowe. Sprzymierzeniec, który niejednokrotnie pobudził mnie do działania zwiększając również wydajność mojej pracy.

Do czego nam tiamina? Zacznijmy od tego, że witaminy są związkami niezbędnymi dla sprawnego funkcjonowania całego organizmu. To właśnie one warunkują multum procesów wewnętrznych, a ich dostępność determinuje reakcje zarówno fizyczne, jak i psychiczne. Tiamina, w różnych formach, jest jedną z tych, które są w stanie w znacznym stopniu podnieść nasze możliwości fizyczne i umysłowe. W czym tkwi jej magia?

Tiamina – witamina B1 nieoceniona dla organizmu

Witaminy z grupy B są nieocenionymi wspomagaczami aktywności fizycznej oraz kondycji zdrowotnej. Mimo to trzeba wiedzieć kiedy ich używać, aby przynosiły korzyści, a przede wszystkim nie szkodziły. Wiele zależy od stanu zdrowotnego organizmu. Każdy jest inny, a co za tym idzie kompleks takich witamin nie każdemu będzie dobrze służył. Przed komponowaniem kompleksowego planu żywieniowego warto zrobić podstawowe badania – choćby morfologię. Robiąc badania nie zapominajcie o homocysteinie, bo to również daje nam swego rodzaju wskazówkę czy warto wprowadzać kompleks witamin B właśnie w tym momencie.

Tiamina jest w sumie dość dobrze znanym związkiem, choć jej pochodne wciąż zaskakują w wielu aspektach. Zaliczamy ją do witamin rozpuszczalnych w wodzie i zarazem do pierwszych związków, które jasno sklasyfikowano jako witaminy. Zapewne większość z Was słyszała, że odkrywcą witaminy B1 jest polski naukowiec Kazimierz Funk (1911r.), który wyizolował ów związek z otrębów ryżowych. No cóż, tak czy inaczej jako oficjalną datę uznaje się rok 1930.

Co ciekawe, nazywa się ją także aneuryną z uwagi na dobrotliwe działanie o charakterze antyneurotycznym, wykorzystywane przede wszystkim w walce z chorobą beri beri, powodowaną w dużej mierze awitamizoną tiaminy. Z kolei w obecnych czasach raczej nie ma się już do czynienia z owym schorzeniem, choćby z uwagi na sporą różnorodność oraz dostępność pokarmów. Nie należy jednak zapominać, że stany niedoborowe witaminy B1 mogą dotykać szczególnie osób o ubogiej diecie, nadużywających alkoholu, stosujących antykoncepcję czy niektóre leki, takie jak np. furosemid. Sytuacja taka może wystąpić również jako skutek innych schorzeń (np. pokarmowe problemy o charakterze zaburzeń wchłaniania).

Do najbardziej powszechnych i zarazem łagodniejszych objawów niedostatku związku zaliczamy między innymi zaburzenia koncentracji, wahania nastroju i drażliwość oraz spadek energii i zmęczenie. W grupie ryzyka niedoboru znajdują się także cukrzycy, palacze i osoby starsze. Objawy, jak widać wnioskując po przykładach, są związane przede wszystkim z układem nerwowym. Cóż… Jest to o tyle groźne, że niska dostępność witaminy B1 jest równoznaczna ze spadkiem aktywności ważnych enzymów, które korzystają w roli kofaktora z pirofosforanu tiaminy. Dochodzi wówczas do kumulacji substratowych związków z reakcji katalizowanych przez dane enzymy. Ponadto, niedostatek tiaminy jest powiązany z zaburzeniami syntezy neurotransmitera acetylocholiny.

tiamina - ilustracja kapsulki tiaminy

W mechanizmach biochemicznych pełni istotną rolę jako stymulator procesów związanych z przemianami węglowodanów. Rezultatem jej działania jest, jak na pewno się domyślacie, usprawnienie pracy mitochondriów oraz o wiele lepsza synteza ATP (adenozyno-tri-fosforan) pełniącego rolę nośnika energii i cząsteczki energetyczne. Można zatem powiedzieć, że jest kluczowym elementem utrzymania optymalnej formy metabolicznej, a co za tym idzie ogólnej energetyki organizmu.

Warto mieć na względzie, że czynną formą witaminy B1 jest wspomniany wcześniej pirofosforan tiaminy, zaś do sprawnego uzyskiwania i pożytkowania potrzebujemy optymalnych ilości magnezu. Można powiedzieć, że determinuje otrzymywanie aktywnej formy związku. Nie zapominajmy jednak o pozostałych czynnikach, bez których cały proces też byłby znacznie ograniczony. Mowa chociażby o ATP oraz pirofosfokinazie tiaminowej pełniącej rolę katalizatora. Ciekawostką może być fakt, że niektóre antybiotyki (np. niegdyś popularnie stosowany metronidazol) mogą wpływać negatywnie na aktywność wspomnianej pirofosfokinazy, co upośledza funkcjonowanie enzymów tiaminozależnych.

Witamina B1 jest też niezwykle pomocnym elementem dla osób aktywnych fizycznie! Zgodnie z badaniami Woodmana (2015r.) spełnia się w roli aktywatora szlaków sygnałowych kinazy białkowej treoninowo – serynowej, która to jest istotna choćby z uwagi na udział w procesach translacji oraz transkrypcji. Dzięki temu znacznie sprawniej odbywają się wszelkie procesy o charakterze anabolicznym, doprowadzające do rozwoju muskulatury. Dotyczy to również drogi hormonalnej, a szczególnie działania IGF-1 (insulinopodobny czynnik wzrostu). Odnotowano także poprawę syntezy białek i pozytywny wpływ na możliwości wysiłkowe. Ponadto niektóre badania potwierdzają, że zwiększenie dostępności tiaminy skutkuje wzrostem stężenia IGF-1.

Sulbutiamina

Sulbutiamina jest disiarczkową pochodną tiaminy. Co ciekawe, jej stosowanie może wpływać na podwyższenie stężenia B1 wewnątrz komórek. Nie działa więc antagonistycznie do samej tiaminy. Jej działanie dotyczy głównie układu nerwowego oraz samych neuronów. Posiada charakter silnie lipofilowy i dość łatwo jest w stanie przenikać barierę krew – mózg (zaliczana do grupy skutecznych związków prokognitywnych). Wykorzystuje się ją głównie dla poprawy zdolności poznawczych oraz niwelowania stanów astenii, związanych z chronicznym zmęczeniem zarówno psychicznym, jak i fizycznym.

ilustracja mózgu

Jej fenomen leży w charakterze (jest rozpuszczalna w tłuszczach), dzięki któremu przenika przez błony osocza i oddziałując na komórki mózgowe wpływa na pracę mózgu oraz ogólną poprawę funkcji umysłowych. Niewątpliwą zaletą jest też działanie pobudzające i dające jasność umysłu, jednocześnie usprawniając procesy myślowe. Pozwala też na lepszą koncentrację. Dlatego właśnie jest wykorzystywana przez osoby zarówno pracujące fizycznie, jak i umysłowo. Nikogo zatem nie zdziwi fakt, że coraz więcej sportowców skłania się ku suplementacji sulbutiaminą.

Sulbutiamina jest metabolizowana do tiaminy, a dzięki sprawnemu przenikaniu przez błony osocza oddziałuje na zwiększenie stężenia tiaminy w samym mózgu. Ta z kolei skuteczniej może oddziaływać na wytwórstwo istotnych dla wysiłku psycho – fizycznego neurotransmiterów. Co ciekawe, niektóre źródła potwierdzają jej pozytywne działanie względem hipokampu czy kory przedczołowej. Chodzi w zasadzie o usprawnienie i ilościowe podniesienie reakcji o charakterze glutaminergicznym oraz cholinergicznym.

Dzięki czemu może przyczyniać się do podniesienia chociażby możliwości zapamiętywania. Co w połączeniu z lepszym skupieniem działa cuda! Wykorzystywana była w stanach depresyjnych w celu łagodzenia negatywnych skutków psycho – behawioralnych oraz jednoczesnego podniesienia motywacji i chęci do działania. Usprawnienie funkcjonowania receptorów oraz wpływ na neurogenezę to aspekty uzależnione od wielkości przyjmowanej porcji.

Osobiście bardzo dobrze wspominam stosowanie sulbutiaminy, choć w moim przypadku miało to miejsce bardziej w trybie doraźnym. Szczególnie dla uzyskania lepszej koncentracji, jasności umysłu i pobudzenia w momencie wysiłku umysłowego, gdy poddawałem się „czyszczeniu” receptorów od kofeiny. Ta specyficzna forma witaminy B1 pozwoliła mi na zmniejszenie skutków odstawienia kofeiny przy jednoczesnym kontynuowaniu pracy na pełnych obrotach.

Warto mieć na uwadze, że działa dość silnie, aczkolwiek przez stosunkowo krótki okres czasu. W przeciwieństwie do np. benfotiaminy. Zalecana jest także w okolicznościach narażenia na duży stres, co doskonale sprawdza się chociażby w trakcie okresy redukcji nadmiernie zmagazynowanej tkanki tłuszczowej. Tak, suplementacja nią bardzo dobrze wspiera proces odchudzania. Warto wiedzieć, że przyspiesza metabolizm cukrowców i wpływa na poprawę wydolności.

Benfotiamina

Benfotiamina to kolejna pochodna (pochodna S-acylowa) witaminy B1, która nie działa w stosunku do niej antagonistycznie. Zatem może zwiększać ogólne stężenie owego związku, co rzecz jasna potwierdzają przeprowadzane badania. Z kolei do wolnej tiaminy jest przekształcana w wątrobie i erytrocytach. Warto jednak mieć na względzie, że przez błony komórkowe może przenikać dopiero w wyniku przebiegu konkretnych procesów. Chodzi o defosforylację, w której otrzymujemy S-benzoilotiaminę. Wobec tego warto zadbać o funkcjonalność jelit, gdyż to właśnie jelito cienkie pozwala na wydzielanie istotnej dla tej reakcji fosfatazy zasadowej.

Niedoceniany i często pomijany jest potencjał przeciwglikacyjny tiaminy. Na tym polu o wiele lepiej działa jednak benfotiamina, co potwierdzają badania m.in. Stracke’a z 2001 roku. Glikacja jest w zasadzie procesem naturalnym, aczkolwiek dość specyficznym, które należy mieć pod kontrolą. W niesprzyjających okolicznościach (np. długotrwale i znacznie podniesiony poziom cukru) dochodzi do nadmiernego łączenia cukrowców z białkami, które nie jest kontrolowane przez właściwy dla procesu enzym. Nie dość, że organizm nie kontroluje samej ilości połączeń, to jeszcze nie jest w stanie czuwać nad tym jakie białka ulegną połączeniu z jakimi cukrowcami.

Powstałe w wyniku owego procesu AGE (zaawansowane produkty glikacji) oraz MRP (Maillard Reaction Products) są wytwarzane w znacznie większych ilościach. Kwestia dotyczy również nadmiernej kumulacji / odkładania w tkankach. Zależnie od miejsca oraz stopnia odkładania wspomnianych produktów, mogą sprzyjać groźnym stanom chorobowym. Prowadzą również do wzmożonego uwalniania reaktywnych form tlenu (RFT) oraz zaburzeń w sferze kolagenowej. Co więcej, nadmiar AGE sprzyja procesom degradacji mięśniowej, jednocześnie ograniczając przyrosty beztłuszczowej masy ciała. Niedostatek tiaminy był często korelowany z obniżeniem poziomu istotnych dla muskulatury hormonów anabolicznych.

Benfotiamina - poza pozytywnym działaniem na procesy myślowe, koncentrację oraz ogólne funkcje umysłowe - zmniejsza stopień powikłań cukrzycowych, takich jak choćby nefropatia czy retinopatia. W okolicznościach wzmożonej aktywności psycho – fizycznej działa podobnie do sulbutiaminy. Różnica tkwi jednak w mocy oraz czasie trwania efektów. Podsumowując: odczujemy ją słabiej, ale efekt utrzyma się dłużej. Oba związki wpływają na poprawę regeneracji i służą osobom aktywnym fizycznie.

Przydatne linki:

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

© 2020 MojeCialo.com Wszelkie prawa zastrzeżone || Treści zawarte na stronie MojeCialo.com mają charakter informacyjno - edukacyjny. Nie mogą być traktowane jako zalecenia lub porady lekarskie. Autorzy i/lub administracja nie ponoszą odpowiedzialności za wcielanie w życie informacji zamieszczonych na stronie. Wszelkie działania powinny być konsultowane ze specjalistą.

Please publish modules in offcanvas position.