Wydrukuj tę stronę

Polski Przewodnik Paleo - Iwona Wierzbicka i Katarzyna Karus-Wysocka

luty 26, 2021 0

Polski Przewodnik Paleo (Iwona Wierzbicka - Ajwen) i Katarzyna Karus-Wysocka - rzetelnie napisany przewodnik, krok po kroku wprowadzający w świat diety Paleo. Zagadnienia teoretyczne i praktyczne wykorzystanie w jednym.

Mówi się, że paleo to nie dieta, a styl życia. Cóż, ciężko się z tym nie zgodzić. Czy „dieta człowieka pierwotnego” może być właściwą odpowiedzią na bolączki współczesnych ludzi, które w dużej mierze związane są choćby z coraz bardziej modyfikowaną żywnością?

Odpowiadając na pytanie: jak najbardziej. Kluczem jest zrozumienie potrzeb własnego organizmu i stawianie na to, co najlepsze, aby podnieść jakość swojego życia. Mimo wszystko sporą rolę odgrywają nawyki, przyzwyczajenia i tryb życia. Warto nadmienić, że system Paleo przez wielu ekspertów jest uważany za skuteczny sposób na pozbycie się różnego rodzaju dolegliwości pokarmowych czy choćby insulinooporności, która jest istną zmorą naszych czasów. Może się sprawdzić również w przypadku pracy nad sylwetką.

Dla mnie wiedza jest podstawą wszelkiego działania – zastanawiam się, sięgam po fachową literaturę i sprawdzone źródła, analizuję, a w końcu działam. Wiele osób może stwierdzić, że „szkoda zachodu”, ale jestem zdania, że jeśli już podjąć wysiłek, to w sposób kompleksowy. I właśnie dobijamy do brzegu czy jak kto woli, przechodzimy do sedna, sięgając po…

Polski przewodnik Paleo – Iwona Wierzbicka (Ajwen), Katarzyna Karus-Wysocka

Jak pisałem, odpowiednia wiedza powinna być bazą do podjęcia konkretnych działań. Cóż, osobiście po prostu lubię wiedzieć, nawet jeśli dany problem mnie nie dotyczy - poszerzanie wiedzy zawsze na plus, prawda?

Tak czy inaczej, postanowiłem nieco bardziej zainteresować się dietą Paleo. Wszak sposób żywienia naszych przodków może wiele powiedzieć o wpływie danych produktów na zachowanie, funkcjonowanie organizmu czy choćby „dlaczego dzieje się tak, a nie inaczej”, jeśli spojrzymy przez pryzmat ewolucji (nie tylko ludzkiej, ale i zmian w samej żywności). Jak wiecie, akcja rodzi reakcję. Może da radę coś z tego przełożyć na nasze czasy?

Zdaję sobie sprawę, że nie będziemy jeść dosłownie jak ludzie pierwotni, a wysokiej jakości produkty nierzadko są towarem ekskluzywnym, ale niektóre założenia / działania warto zoptymalizować i zmodyfikować adekwatnie do potrzeb. Swoją drogą, pod tym kątem, w przewodniku wszystko jest wyłożone „jak na dłoni”. Fakt faktem, że dosyć długo zabierałem się za tę publikację… Nie dlatego, że byłem do niej sceptycznie nastawiony (wręcz przeciwnie), ale z uwagi na to, że najzwyczajniej w świecie sporo książek kumuluje się na półce, multum artykułów do napisania, a doba niestety ma tylko 24h. Patrząc z perspektywy czasu, żałuję, że nie przeczytałem jej wcześniej.

Pierwsze wrażenia – Polski Przewodnik Paleo

Mówi się, że pierwsze wrażenie jest zawsze najważniejsze i później ciężko się go pozbyć. Może i prawda, ale akurat w tym przypadku nie chciałem go eliminować. Twarda, solidna oprawa i kolorowa, nawiązująca do tematu okładka, która pięknie przyozdobi półkę – czegóż chcieć więcej ;) No dobra… Teraz nieco poważniej. Tak naprawdę, jak mawiają mądrzy ludzie, liczy się wnętrze!

Otwieram książkę i widzę rozbudowany, konkretny i podzielony na segmenty spis treści, czego niestety brakuje mi w niektórych, innych pozycjach. Tytuły ze spisu jasno nakierowujące na to, co znajdziemy na danej stronie. Plusik za przemyślenie tego aspektu, ponieważ łatwo znaleźć to, czego akurat szukamy. Czysto i schludnie.

Zaraz po tym natraficie na krótkie przedstawienie drogi do poprawy stanu zdrowia jednej z autorek, z punktu widzenia własnych przeżyć. Trudności, dolegliwości, podjęte działania, próby i błędy, a w końcu szczęśliwy finisz. Kolejny plus, ponieważ „dietetyk też człowiek”, a wartość ma nie tylko wiedza, ale i doświadczenie (nie tylko to nabyte podczas praktyki dietetyka). Ta cała droga stanowi podstawę i przykład skuteczności zarówno Paleo, jak też zawartych w książce wskazówek.

Po kilku stronach byłem pozytywnie zdziwiony lekkością, w ramach której udało się ująć mieszankę momentami własnych doświadczeń, odpowiedniego warsztatu dietetycznego z indywidualnym i dopasowanym do realiów podejściem do systemu Paleo.

Treść książki

Część pierwsza przewodnika

Pierwsza część, czyli „Paleo w teorii i praktyce”, przedstawiona w łatwy do przyswojenia sposób. Mówiąc krótko: Właściwie skondensowana wiedza, wyłożona w przystępnej formie, przeplatana ciekawostkami i poradami.

Fragment z przykładowej ciekawostki dającej do zrozumienia, że trzeba patrzeć z szerszej perspektywy, bardziej kompleksowo podchodzić do tematu i wyryć w swojej głowie, że nie liczy się tylko ilość jednego, danego składnika:

„Jeśli mielibyśmy się kierować  jedynie wartościami nominalnymi wapnia, to należałoby uznać, że wypicie 1 l coli jest tak samo zdrowe, jak zjedzenie 200 g, choć cola zawiera kwas ortofosforowy (odwapniający); 100 g płatków owsianych jest zdrowsze od łososia z dynią, choć w płatkach występuje kwas fitynowy wiążący wapń w niedostępne kompleksy. (…)”

Znajdziecie tutaj nie tylko suche opisy założeń diety pierwotnej, ale też porównania i praktyczne porady związane z dość częstymi bolączkami towarzyszącymi żywieniu. Rzeczy, które wydają się pozornie proste, a jednak przy bliższym kontakcie lekko się zawieszamy mając zagwozdkę. Przykładowo: „jak przechowywać tłuszcze”, albo „jak przygotowywać produkty”. Niby nic wielkiego, ale nierzadko nie zdajemy sobie sprawy ile aspektów można i warto wziąć pod uwagę.

Co osobiście mi się podobało, to momentami forma dyskusji autorki z samą sobą – tak, jakby czytelnik zadawał istotne pytanie dotyczące wcześniej poruszanej kwestii, a autorka odpowiadała wykładając kolejne argumenty. Dzięki temu nasza wiedza jest uzupełniona, kompletna a my w pełni zaspokojeni – tym bardziej, że „pytania i odpowiedzi” trafiają w sedno.

Miłym dodatkiem okazały się wskazówki praktyczne z punktu widzenia „Kowalskiego”, czyli np. „kupując rybę w sklepie (…)” zwróć uwagę na to, sprawdź to i to – tak, kolejny raz „dietetyk też człowiek”.

Co więcej, zawarte tutaj porady, jadłospisy i metody działania - w ujęciu Paleo, jako stylu życia oraz podejścia holistycznego, które może być elastyczne – skierowane są do różnych grup osób, np.

  • sportowców,
  • dzieci,
  • osób starszych,
  • zmagających się z chorobami cywilizacyjnymi,
  • borykających się z chorobami autoimmunologicznymi,
  • z insulinoopornością,
  • z problemami natury pokarmowej,
  • z kłopotami jelitowymi i/lub trawiennymi,
  • wegetarian,
  • w zasadzie do tych, którym zależy na zdrowiu.

Z czego do każdej grupy, poza omówieniem, przypięto przykładowe jadłospisy w różnym wydaniu – np. w przypadku osób cierpiących na Candidę będzie to Paleo, Paleo Samuraj i protokół autoimmunologiczny.

Osobiście cieszy mnie, że nie zapomniano o „najczęstszych błędach podczas stosowania diety Paleo” – dokładnie tak, m.in. tłuszczofobia mode off, powrót do natury i czerpanie pełnymi garściami z tego, co wartościowe.

Część druga przewodnika

Na część drugą, czyli „Przepisy”, składają – jak sama nazwa wskazuje – przepisy, aczkolwiek utrzymane w konwencji paleo i polskich realiów oraz smaków. Odpowiednie połączenie bogato odżywczych, wartościowych produktów tworzących smaczną kompozycję – czegóż chcieć więcej?

Myślę, że większość przepisów przypadnie do gustu niemal każdemu miłośnikowi polskiej kuchni. Być może nie znajdziecie tutaj typowego schabowego w grubej panierce z burakami i ziemniakami, ale na bank docenicie smak „gołąbków z farszem wołowym”, „bigos staropolski” czy „zrazy wieprzowe po myśliwsku”.

Prawie bym zapomniał o jednym z moich ulubionych, czyli „halibucie w pomidorach”. Poniżej zdjęcie z przepisu w ramach przykładu:

Halibut w pomidorach - Polski Przewodnik Paleo

Pamiętajcie, że dieta musi być przemyślana, dopasowana indywidualnie do potrzeb, ale dania powinny prezentować także wartość sensoryczną (odpowiedni smak, aromat). Co to za dieta, jeśli po kilku dniach najchętniej rzucilibyśmy wszystko w diabły, bo albo nie ma smaku, albo potrawy najzwyczajniej nie smakują, prawda? ;)

Polski Przewodnik Paleo – podsumowanie

Lektura była dla mnie przyjemnym oderwaniem od „ciężkich ksiąg”, uzupełnieniem wiedzy oraz elementem pobudzającym / zaspokajającym ciekawość. OK, może momentami brakowało mi bardziej naukowych wyjaśnień i terminów, ale to chyba tylko takie moje zboczenie ;) Poza tym prosto i dobrze złożone przepisy stanowiły miły dodatek, dobre uzupełnienie i spore ułatwienie, jeśli chodzi o planowanie jadłospisu. Kompletne i rzetelne paleo informacje.

Wiadomo, że mogłem rozwinąć wszystko bardziej szczegółowo, ale chcąc nie chcąc musiałem zostawić coś dla Was! ;) Jeśli chcecie lepiej zrozumieć dietę Paleo, usprawnić ją, spróbować czegoś nowego, albo po prostu interesujecie się żywieniem, to polecam – na pewno znajdziecie coś dla siebie.

Zajrzyj tutaj:

Artykuły powiązane