Migrena - napadowy ból głowy

Migrena jest wyjątkowo uporczywym, napadowym bólem głowy, z którym męczy się wielu ludzi. Ciężko jest walczyć z problemem nie znając jego natury i przyczyn. Sprawdźcie o co właściwie chodzi z migreną, skąd się bierze oraz jak sobie z nią radzić.

Bóle głowy są niezwykle częstą przypadłością, aczkolwiek nie każdy jest równoznaczny z migreną. Mimo wszystko, zgodnie ze statystyką, znaczna część populacji miała z migreną do czynienia. Ponadto około trzykrotnie częściej dotyka kobiet, aniżeli mężczyzn. Sporym problemem jest też fakt, iż jest dość trudna do leczenia, ponieważ ciężko jednoznacznie zdiagnozować przyczynę jej występowania. Co robić i jak sobie pomóc? Co może wpłynąć na eskalację problemu, a co pozwoli złagodzić ów stan?

Migrena – przedstawienie problemu

Migrena jest przewlekłą chorobą, charakteryzującą się przede wszystkim pulsującym, uporczywym i okresowo nawracającym bólem głowy. Zazwyczaj, kiedy boli nas głowa, po prostu sięgamy po tabletkę przeciwbólową, np. opartą na ibuprofenie. W większości przypadków nie odnotowuje się jednak wyraźnej poprawy, a ból z czasem i tak powraca. Tym bardziej, że nierzadko owemu stanowi towarzyszą objawy o naturze autonomicznej, takie jak nudności czy nadwrażliwość na hałas.

Znacie to skądś? No właśnie… Zgodnie ze statystyką i badaniami epidemiologicznymi, problem dotyka około 15%, a nawet 20% populacji krajów wysokorozwiniętych. Co więcej, objawy migrenowe pojawiają się o wiele częściej u kobiet niż u mężczyzn – nawet trzykrotnie częściej. Wiele źródeł podaje, że choroba ta, z którą wszak mamy do czynienia przez większą część naszego życia, jest uwarunkowana genetycznie.

Oczywiście nie zrzucajmy całej winy na geny, bo przyczyna może być całkiem inna. Leczenie jest dość problematyczne, gdyż poprawne i przede wszystkim jednoznaczne zdiagnozowanie przyczyny do prostych nie należy. Natomiast leczenie typowo objawowe nic nam nie daje poza krótkotrwałym zamaskowaniem problemu i możliwością utrudnienia określenia źródła występującego problemu.

Co ciekawe, pierwsze napady migreny przeważnie występują przed 40-tym rokiem życia. Natomiast znaczna większość borykających się z problemem chorych miała z nim do czynienia w stosunkowo młodym wieku. Ryzyko jego wystąpienia (jeśli nie cierpieliśmy na migrenę w przeszłości) jest znacznie niższe po 50-tym roku życia. Niemniej jednak nie jest to wykluczone – wszak to wyłącznie statystyka. Rzecz jasna kłopoty tego typu nie omijają osób aktywnych fizycznie czy sportowców wyczynowych.

mężczyzna z migreną bólem głowy

Klasyczna migrena ma charakter pulsującego, nawracającego i silnego bólu głowy. Poza wcześniej wymienionymi towarzyszącymi objawami, mogą wystąpić zaburzenia natury wegetatywnej. Ból najczęściej występuje tylko z jednej strony, aczkolwiek nie jest to regułą. W większości przypadków trwa on od 4 godzin do nawet 72 godzin.

Co ciekawe, po wystąpieniu jednego napadu może pojawić się kolejny, aczkolwiek nie jest to regułą, ponieważ równie dobrze po danym napadzie może nastąpić nawet kilkumiesięczna przerwa. Podobnie, bóle migrenowe mogą być odczuwalne nawet codziennie i jakby „koegzystować” z napięciowym bólem głowy. Mimo iż zazwyczaj jest on jednostronny, to może się również zdarzać zaobserwować naprzemienny lub obustronny ból. Najczęściej lokalizuje się go w części czołowej, skroniowej oraz typowo za gałką oczną.

Zgodnie ze źródłami, choroba cechuje się zaburzeniami nerwowo – naczyniowymi, gdzie w trakcie napadów bólowych doświadczamy zjawiska rozszerzania się naczyń mózgowych. Chodzi o procesy, podczas których na skutek określonego bodźca dochodzi do uwalniania charakterystycznych neuropeptydów z naszych zakończeń nerwowych. Badacze określili, że podczas napadu migrenowego, na skutek silnego i obszarowego stanu zapalnego, dochodzi przede wszystkim do uwalniania CGRP oraz innych związków przyczyniających się do nasilania rozszerzania wspomnianych naczyń.

CGRP (calcitonin gene-related peptide) to peptyd powiązany z genem kalcytoniny. Jednym z bardziej zajętych obszarów rozszerzania naczyń jest opona pajęcza (opona pośrednia), czyli jedna z trzech opon mózgowo – rdzeniowych. Oczywiście nie tylko ów peptyd uwalniany jest z zakończeń nerwowych, bo śmiało możemy zaliczyć tu jeszcze tlenek azotu czy neurokininy typu A. W dużym skrócie, to właśnie dzieje się podczas napadu.

Już  patrząc na sam przebieg migreny, możemy stwierdzić, iż w jej powstawanie zaangażowany jest zarówno układ nerwowy, jak też naczyniowy. Co ciekawe, część naukowców zgadza się z opinią, iż pień mózgu pełni tutaj dość istotną rolę.

Profilaktyka przy migrenie to najskuteczniejsza opcja

Mimo że podłoże i przyczyny migreny nie zostały zgłębione w 100%, to z warto znać zarówno alarmujące objawy, jak też sprzyjające napadom okoliczności oraz rzecz jasna najczęstsze metody leczenia. Faktem jest, że powtarzające się, nawracające napady migreny mogą znacznie obniżyć jakość życia człowieka. Podobnie jest z jego aktywnością codzienną. Sami wiemy jak jest, gdy coś nas boli… Nic się nie chce, a brak możliwości zwalczenia problemu frustruje jeszcze bardziej, co też sprawia, że mamy większą ekspozycję na stres.

Podstawowe kryteria rozpoznania i odróżniania bólu migrenowego już sobie po krótce omówiliśmy. Podobnie jak główne, zachodzące podczas napadu zmiany wewnątrz organizmu. Co ciekawe, duże natężenie stresu może stanowić jeden z podstawowych czynników nasilających oraz prowokujących napady migrenowe. Nie trzeba mówić, że nadmierny poziom stresu i podniesiona ekspozycja na stresory, to elementy stwarzające znakomite warunki dla przebiegu wielu schorzeń oraz problemów związanych z funkcjonowaniem organizmu. Dotyczy to również pracy nad sylwetką.

Jak sobie już powiedzieliśmy, leczenie do prostych nie należy z uwagi na trudność zdiagnozowania konkretnej przyczyny. Nauczeni jednak doświadczeniem wiemy, iż najlepszym lekiem i zarazem postępowaniem są działania profilaktyczne. Warto wiedzieć czego unikać, aby zmniejszyć częstotliwość występowania napadów oraz łagodzić problemy stanowiące źródło choroby. Logiczne, prawda?

Obecnie realizuje się dwa cele w zakresie leczenia migreny. Jednym będzie zniesienie natężenia samego bólu podczas napadu, w zakresie leczenia doraźnego. Drugim z kolei będzie zapobieganie wystąpienia napadu oraz ewentualne zmniejszenie ich częstotliwości w fazie początkowej postępowania.

tabletka przeciwbólowa i szklanka wody w ręku

Warto wiedzieć, że kobiety mogą znacznie częściej borykać się z bólami migrenowymi również z uwagi na zmiany / wahania natury hormonalnej. Te z kolei mogą mieć różną przyczynę… Od zmian zachodzących w okresie miesiączkowania do choćby stosowania środków antykoncepcyjnych, które na dłuższą metę wyrządzają dość duże szkody w kontekście zaburzania gospodarki hormonalnej.

Nikogo nie zdziwi też fakt, że elementem prowokującym napady obok nadmiernego stresu może być też niewłaściwa regeneracja organizmu, zatem utrzymujące się niedobory snu. Co ciekawsze, zależnie od typu problemu warto zwrócić swoją uwagę w kierunku spożywania niektórych pokarmów czy przyjmowania konkretnych leków.

O co chodzi? Otóż przede wszystkim dotyczy to leków i pokarmów związanych z histaminami. W zasadzie mowa o związku powstającym w wyniku przekształcania aminokwasu histydyny, który to dość powszechnie występuje w produktach uznawanych za źródła protein. Sama histamina zaliczana jest do neurohormonów. Poza związkiem ze stanami zapalnymi (pełni funkcję mediatora) spełnia się w roli neuroprzekaźnika oraz stymulatora wydzielania kwasu żołądkowego.

Na histaminy w diecie czy danych preparatach powinny zwracać uwagę przede wszystkim osoby borykające się z nietolerancją histaminy. U takich ludzi obserwuje się problem z rozkładaniem histaminy na skutek ubytku istotnego w tym procesie enzymu diaminooksydazy (DAO). Może to również dotyczyć enzymu N- metylotransferazy histaminowej (HMNT). Enzymy te odpowiadają między innymi za rozkład histaminy. U osób cierpiących na wspomnianą nietolerancję można odnotować znaczne ubytki w owych enzymach, co z kolei będzie skutkowało nadmiarem histaminy w organizmie.

Taki stan owocuje bólami głowy i wywołaniem napadu migrenowego u osób chorych. Pamiętajmy jednak, że nie każdy ból głowy jest związany z migreną. W takich okolicznościach dobrym pomysłem będzie unikanie produktów, takich jak soja, alkohol, kapusta oraz ogórki kiszone, pomidory czy cynamon. Oczywiście są to jedynie przykłady produktów.

Kolejną kwestią będą tyraminy stanowiące grupę związków pochodnych aminokwasu tyrozyny. Znajdują się one zarówno w produktach żywieniowych, jak i niektórych lekach. Spożywając te pokarmy mamy do czynienia ze zwiększonym stężeniem tyramin we krwi. Jest to związane z upośledzeniem wydzielania enzymu monoaminooksydazy (MAO), która to odpowiada za ich metabolizowanie.

Jest to dość częsty problem osób borykających się z migreną. Obserwuje się u nich wysoki poziom wspomnianych związków, a to z kolei wiąże się ze zwiększeniem ryzyka wystąpienia napadu. Nic zatem dziwnego, że jednym z zaleceń profilaktycznych jest ograniczenie produktów je zawierających. Zaliczymy do nich przykładowo: produkty fermentowane, produkty konserwowane (np. wędliny i mięsne oraz rybne przetwory), niektóre napoje alkoholowe oraz niektóre lekarstwa przeciw grypie.

Do typowych zaleceń profilaktycznych przy migrenie należy też ograniczenie spożycia produktów oraz suplementów zawierających argininę i jej pochodne. Arginina jest niezbędna do syntezy tlenku azotu (NO), na skutek czego dochodzi do rozszerzania naczyń krwionośnych i nasilonego przepływu związków wraz z krwią oraz tlenem. Wspominaliśmy sobie też, że podczas napadów migreny dochodzi do wzmożonego wydzielania tlenku azotu. No właśnie… Owe zjawisko rozszerzania dotyczy również naczyń ulokowanych w naszej czaszce. Zaleca się zatem osobom chorym unikania produktów bogatych w ów aminokwas. Dla przykładu, czekolady, owoców morza czy niektórych orzechów.

Co jeszcze może pomóc przy migrenie?

Zadbanie o dostarczanie właściwych związków dla ograniczenia skutków stanów migrenowych oraz zabezpieczenia się przed ich częstym występowanie może tu być kluczowe. Z pomocą przychodzą nam zarówno niektóre produkty żywieniowe, jak i suplementy diety. Idealnym przykładem jest tutaj witamina B2, którą znamy pod nazwą ryboflawiny. Jest o tyle istotna, że bierze dość aktywny udział w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego oraz procesach redukcji i utleniania. Dodatkowo jest istotna dla wydzielania hormonów tkankowych o charakterze regulatorowym. Niemały wpływ wywiera też na mechanizm energetyczny organizmu.

suszone adaptogeny

Co ciekawe, niektóre składniki zaliczane do puli adaptogenów mogą znacznie pomóc chorym na migrenę. Idealnym przykładem jest rhodiola rosea, czyli różeniec górski. Zioło to było od tysięcy lat wykorzystywane chociażby w medycynie chińskiej. Zwiększa możliwości organizmu do prawidłowego funkcjonowania przy dużej ekspozycji na czynniki stresu. Mówiąc prościej: podnosi odporność na stres, który jak sobie powiedzieliśmy stanowi element nasilający występowanie napadów. Do puli związków aktywnych rhodiola rosea zaliczamy przede wszystkim rozawiny, salidrozyd, EGCG (galusan epigallo katechiny) i beta-sitosterol.

Nic zatem dziwnego, że przypisuje mu się tak pozytywny wpływ na funkcjonowanie oraz wydajność naszego mózgu. Zgodnie z badaniami, jego stosowanie może niezwykle pozytywnie wpływać w zakresie zmniejszenia zmęczenia oraz wydolności nie tylko umysłowej, ale i fizycznej. Z tego względu poleca się jego stosowanie także osobom aktywnym i wyczynowym sportowcom. Uznaje się, że składniki znajdujące się w różeńcu górskim spełniają się w roli inhibitora monoaminooksydazy oraz O-metylotransferazy katecholowej. Dodatkowo, wykazuje działanie antydepresyjne, przeciwzapalne oraz immunostymulujące.

Co ciekawe, w naturalnych mieszankach mających na celu zwalczać napady migrenowe stosuje się też ekstrakty garcinia mangostana. Okazuje się, że składniki zawarte w nich pozytywnie wpływają na nasze mitochondria oraz ogólną energetykę organizmu. W tym również przemiany energetyczne na płaszczyźnie naszej tkanki mózgowej. Mało tego, zgodnie z badaniami garcinia mangostana dostarcza wielu korzyści w zakresie pracy nad sylwetką. Wiele zawdzięcza zawartości kwasu hydroksycytrynowego (HCA) nadającemu mu pożądaną przy redukcji tkanki tłuszczowej aktywność metaboliczną. Inną kwestią są ksantony posiadające niezwykły potencjał zarówno przy odchudzaniu, jak i budowaniu masy mięśniowej.

Dość ciekawym dodatkiem przy problemie migreny może okazać się jeszcze wiesiołek dwuletni. Skąd takie zainteresowanie? Otóż wiele źródeł podaje, iż jedną z jego ciekawszych właściwości jest regulowanie poziomu prostaglandyn, które to wydzielane w nadmiarze podrażniają zakończenia nerwowe. Co ciekawe, podobny cel mają niektóre leki stosowane dość powszechnie przy migrenach.

Mowa chociażby o kwasie acetylosalicylowym, którego zadaniem jest wstrzymywanie cyklooksygenazy, co de facto ma owocować zablokowanie syntezy drażniących prostaglandyn. Dobry dowód na to, że idziemy w dobrym kierunku, a natura wciąż ma jeszcze wiele do zaoferowania.

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

© 2020 MojeCialo.com Wszelkie prawa zastrzeżone || Treści zawarte na stronie MojeCialo.com mają charakter informacyjno - edukacyjny. Nie mogą być traktowane jako zalecenia lub porady lekarskie. Autorzy i/lub administracja nie ponoszą odpowiedzialności za wcielanie w życie informacji zamieszczonych na stronie. Wszelkie działania powinny być konsultowane ze specjalistą.

Please publish modules in offcanvas position.