Laktoferyna - działanie i wpływ na zdrowie

Laktoferyna to nieoceniona pomoc, jeśli chcemy pozytywnie wpłynąć na stan zdrowia, odporność i samopoczucie. Świetnie komponuje się z probiotykami i maślanami, wspierając jelita.

Wiecie doskonale, że zdrowie jest niezaprzeczalnym filarem kształtowania sylwetki, a laktoferyna może nam pomóc. Wiele mówiło się na tematy związane z odpornością, trawieniem oraz możliwościami fizycznymi. Niejednokrotnie wspominałem, że wszystko to jest ze sobą w pewien sposób powiązane. Grunt to profilaktyka i kompleksowe podejście! Tym bardziej, że okres jesienno – zimowy nie zna litości…

Laktoferyna - nieoceniona pomoc

W okresie jesienno – zimowym wzrasta ryzyko różnego rodzaju infekcji, szczególnie górnych dróg oddechowych. Immunologia organizmu jest osłabiona. Cóż… Nie wspominając już o tym, że osoby bardzo ciężko trenujące ogromnie obciążają układ odpornościowy właśnie regularnym, intensywnym wysiłkiem. Jeżeli ktoś zapytałby mnie czy faktycznie zgodnie z popularną maksymą „sport to zdrowie” odpowiedziałbym, że oczywiście, ale… należy wówczas zadbać o inne aspekty, istotne dla utrzymania kondycji zdrowotnej.

Mowa chociażby o odpowiedniej i dopasowanej do poziomu aktywności profilaktyce w ujęciu kompleksowym. Bardzo wyczerpujące i profesjonalne treningi, przy braku podjęcia odpowiednich środków zaradczych, mogą doprowadzać nie tylko do osłabienia ogólnej odporności, ale również licznych problemów zdrowotnych, w tym zaburzeń w funkcjonowaniu przewodu pokarmowego.

Z artykułów mojego autorstwa na pewno pamiętacie, że większość immunologii człowieka znajduje się w jelitach. Można też śmiało powiedzieć, że zarówno zdrowie, jak i choroby mają tam swój początek. No… A przynajmniej w znacznym stopniu.

Nieprzypadkowo kwestia funkcjonalności i odpowiedniego środowiska jelitowego sprowadza się także do możliwości trawiennych oraz wchłaniania korzystnych elementów z pożywienia. Ponadto, dbałość o jelita przekłada się na lepszą pracę mięśniową i wzrost parametrów fizycznych. Wniosek? Większość osób bez zmiany żywienia i właściwej suplementacji nie można nazwać zdrowymi. Ba, obok zdrowych nawet nie stały.

Co jednak znaczy ta „właściwa suplementacja”? Rolę probiotyków i korzyści płynące z suplementacji nimi omawiałem już niejednokrotnie. Coraz bardziej popularnym środkiem, wpływającym korzystnie na stan flory jelitowej, jest właśnie wspomniana wcześniej laktoferyna (inaczej laktotransferyna lub w skrócie LF).

kobieta trzymająca się za brzuch

W zasadzie jest to białko charakterystyczne dla wydzielin oraz różnego rodzaju płynów ssaków. Znajduje się chociażby w ślinie i wydzielinach gruczołów płciowych. Nazwa tej glikoproteiny jest połączeniem słowa lacto (mleczny) oraz ferrum (żelazo).

Nieco objaśniając: związek po raz pierwszy został wyizolowany właśnie z mleka i jak udowodniono, wykazuje wysokie powinowactwo do żelaza. Z możliwościami do wiązania wspomnianego pierwiastka skorelowanych jest też bardzo wiele funkcji laktoferyny, a co za tym idzie wpływu na organizm człowieka.

Zacznijmy od tego, że za najlepsze jej źródło uznaje się tak zwane mleko pierwsze, czyli siarę. To właśnie dzięki niemu dzieci w okresie niemowlęcym zyskują tak dobrą ochronę przed patogennymi bakteriami i wirusami. Zgodnie z doniesieniami, u osób karmionych piersią w okresie niemowlęcym układ immunologiczny funkcjonuje znacznie sprawniej, a co za tym idzie odporność na infekcje jest o wiele wyższa.

Dlaczego tak jest? Otóż laktoferynie przypisuje się bardzo dobre właściwości immunostymulujące.

Regulacja odpowiedzi odpornościowej odbywa się właściwie na drodze sprawniejszego wychwytywania oraz wiązania żelaza wewnątrz naszego organizmu. Bardzo wiele bakterii potrzebuje do rozwoju właśnie jonów żelaza, do których za sprawą laktoferyny mają znacznie utrudniony dostęp. Logiczne, prawda? Można powiedzieć, że nasza glikoproteina wykazuje działanie zarówno antybakteryjnie, jak i bakteriostatyczne. To jednak nie wszystko…

Niektóre badania wykazały, że laktoferyna posiada też zdolność wiązania do ściany komórkowej bakterii, co prowadzi do jej uszkodzenia. Interakcja związku ze wspomnianymi ścianami skutkuje wypływaniem zawartości wewnątrzkomórkowej poprzez spowodowane w niej uszkodzenia. Co de facto jest równoznaczne ze śmiercią bakterii.

Możliwe, że ma to związek z budową laktoferyny (pojedynczy łańcuch polipeptydowy złożony z płata N oraz C) oraz wysokim, dodatnim naładowaniem części N-końcowej.

Jak wiemy, najważniejsze są mechanizmy wczesnej reakcji. Nie bez powodu mówi się też o wartości działań profilaktycznych. Sam związek, a już na pewno dodatkowa suplementacja, stymuluje układ immunologiczny, jednocześnie wykazując najwyższą skuteczność w początkowych fazach infekcji. Chodzi w zasadzie o uniemożliwianie dalszego namnażania patogenów. Dotyczy to zarówno wspomnianych wcześniej bakterii, jak i wirusów.

Laktoferyna wywiera też wpływ na wirusy, ograniczając dostęp do określonych receptorów, przez co nie mogą one swobodnie wnikać wewnątrz komórki człowieka. Co ciekawe, suplementacja owym związkiem jest tak samo przydatna zarówno w początkowej fazie rozwoju infekcji, jak też podczas jej trwania. Po prostu, na skutek działania wzmożonych ilości laktoferyny, nasza odpowiedź immunologiczna przebiega o wiele sprawniej.

Co więcej, lepiej ma się również mechanizm samego usuwania patogennych bakterii oraz wirusów. Głównie dzięki pozytywnemu wpływowi związku na procesy fagocytozy. Można ją śmiało uznać za glikoproteinę o niezwykłym potencjale dla naszego zdrowie, odporności, a nawet codziennego funkcjonowania. Szczególnie z uwagi na działanie wielopłaszczyznowe.

Tym bardziej, że niektóre bakterie chorobotwórcze, takie jak np. Helicobacter pylorii, są w stanie doprowadzać do wytwarzania związków, które wykazują wyższy stopień powinowactwa do żelaza aniżeli laktoferyna. Wówczas traci ona jedną ze swoich broni korzystając głównie z wiązania do ścian komórkowych bakterii.

Wspomnieć należy również o wpływie proteiny na adhezyjność drobnoustrojów chorobotwórczych do naszych komórek. Na skutek działania laktoferyny zwiększa się ruchliwość bakterii, a ponadto dochodzi do znacznego ograniczenia możliwości wytwarzania skupisk czy kolonii bakteryjnych (tzw. biofilm), które to wysoce podnoszą przeżywalność komórek patogennych.

Wytwarzana wówczas warstwa stanowi swego rodzaju barierę umożliwiająca ochronę chociażby przeciwko niektórym związkom wykazującym potencjał antybakteryjny. Co ciekawe, dzięki temu także o wiele sprawniej pozbywamy się czynników chorobotwórczych z organizmu.

laktoferyna - kapsułki na żółtym tle

Faktem jest, że laktoferynę kojarzy się przede wszystkim z organizmem dziecka. Niemniej jednak, okazuje się równie skuteczna – między innymi w kontekście właściwości immunostymulujących i modulujących - dla dojrzałych ludzi. Może stanowić bardzo dobry parametr diagnostyczny, który to jest ściśle związany ze stanami zapalnymi. U dorosłego człowieka, stężenie owej proteiny w osoczu jest stosunkowo niskie. No… Chyba, że nie jesteśmy do końca zdrowi. Jej znacznie podwyższony poziom może wskazywać na stany zapalne oraz infekcje bakteryjne.

Niemal całkowita ilość laktoferyny znajdującej się w naszym osoczu ulokowana jest w neutrofilach, czyli tak zwanych granulocytach obojętnochłonnych. To właśnie ich aktywność powoduje sprawną odpowiedź immunologiczną w warunkach infekcji bakteryjnych. Zatem dochodzi wtedy zarówno do wzrostu liczby neutrofili w miejscu objętym stanem zapalnym, jak też stężenia Lf.

W okolicznościach infekcji stricte wirusowej możemy nie uświadczyć wzrostu poziomu naszej glikoproteiny w osoczu. Co ciekawe, odnotowano, że zwiększające się stężenie laktorferyny idzie w parze ze zwiększoną aktywnością neutrofili oraz ograniczeniem ich apoptozy w okolicznościach długotrwałych stanów zapalnych.

Zastosowanie laktoferyny ma podstawy zarówno w ujęciu klinicznym, jak i sportowym. Szczególnie, że sprawdza się również w przypadku drobnoustrojów chorobotwórczych cechujących się opornością na standardowe antybiotykoterapie. Bardzo wiele na suplementacji Lf zyskają sportowcy, którzy zazwyczaj borykają się z nadwyrężoną immunologią. Co szczególnie dobrze widać na przykładzie przygotowań do zawodów, gdzie dość często pojawiają się powikłania w postaci przeziębienia, grypy itp. Nie wspominając już, że wpływa to negatywnie na sam etap przedstartowy.

Warto mieć też na względzie tak zwane infekcje nawracające. Szczególnie wrażliwe na aktywność laktotransferyny wydają się być np. oddechowy wirus RSV, wirusy zapalenia wątroby oraz wirusy grypy typu A. Co ciekawe, najprawdopodobniej jej działanie polega na ograniczaniu replikacji niektórych wirusów powodujących grypę i przeziębienie. Do nich zaliczymy choćby H1N1, H3N2 czy niektóre enterowirusy.

Warto jednak mieć na uwadze, iż wiele badań było przeprowadzanych w warunkach in vitro. Z kolei obserwacje in vivo potwierdzały, że podawanie laktoferyny zmniejsza objawy wywołane przez infekcje wirusowe.

Oczywiście to jeszcze nie wszystko. Część źródeł sugeruje, że suplementacja laktoferyną wpływa pozytywnie na ograniczenie nadmiernego namnażania powszechnych drożdżaków, takich jak Candida albicans. Tutaj również wiele opiera się o funkcję N-końcowego dodatnio naładowanego fragmentu łańcucha polipeptydowego Lf. Dzięki temu dochodzi do interakcji ze ścianami komórkowymi grzybów, co w efekcie prowadzi do ich uśmiercenia.

Laktoferyna może też być niezwykle użytecznym środkiem podczas zakażeń grzybiczych czy antybiotykoterapii w celu protekcji oraz utrzymywania optimum ilościowego wspomnianych grzybów.

Laktoferyna - kilka słów na zakończenie…

W mojej opinii na suplementacji laktoferyną skorzystałaby bardzo duża część społeczeństwa. Zacznijmy od tego, że znacznie podwyższone stężenie w osoczu wskazuje na infekcje bakteryjne i stany zapalne, zaś badania próbek kału pod kątem Lf pozwalają na określenie występowania choroby zapalnej jelit. Co więcej, może stanowić świetny dodatek w złożonej suplementacji zwalczającej dolegliwości pokarmowe.

Chociażby w przypadku SIBO. Na względzie należy mieć także, iż wchodząca w skład colostrum laktoferyna wpływa pozytywnie na poprawę stanu błon śluzowych jelit, jednocześnie optymalizując środowisko bakteryjne.

Wspomniane colostrum jest z powodzeniem wykorzystywane, gdy chodzi nam o zmniejszenie nadmiernej przepuszczalności jelit oraz równowagę mikroflory jelitowej. Zresztą... Informacje macie na tacy. Na pewno u Was sprawdzi się równie dobrze!

Przydatne linki:

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

© 2020 MojeCialo.com Wszelkie prawa zastrzeżone || Treści zawarte na stronie MojeCialo.com mają charakter informacyjno - edukacyjny. Nie mogą być traktowane jako zalecenia lub porady lekarskie. Autorzy i/lub administracja nie ponoszą odpowiedzialności za wcielanie w życie informacji zamieszczonych na stronie. Wszelkie działania powinny być konsultowane ze specjalistą.

Please publish modules in offcanvas position.