Kofeina i kawa - co warto wiedzieć?

Kawa i zawarta w niej kofeina to nie tylko pobudzenie i poprawa koncentracji. Spożywanie trunku niesie za sobą wiele, cennych pozytywów. Niemniej jednak, jak to się mówi, co za dużo, to nie zdrowo. W momencie, gdy przeginamy z kawą / kofeiną, warto zrobić przerwę, czyli tak zwany "odwyk". Rzecz jasna można sięgnąc po dobre zamienniki. Sprawdźcie!

Kofeina w kawie towarzyszy nam od niepamiętnych czasów. Polegają na nich również sportowcy. Nie ma się czemu dziwić. Nie bez powodu występuje w pobudzaczach przedtreningowych czy suplementach wspierających utratę zbędnej tkanki tłuszczowej (spalacze tłuszczu). Warto jednak pamiętać, że to nie tylko super pobudzenie, ale i… No właśnie, sprawdźcie czego faktycznie można spodziewać się po kofeinie i dlaczego!

Kofeina i kawa

Zacznijmy od tego, że najpopularniejszym i zarazem najbardziej powszechnym w użytku produktem zawierającym kofeinę jest kawa. Trunek doceniany na całym świecie z uwagi na niebanalny smak i niepowtarzalne właściwości (jedną z lepszych opcji jest kawa organiczna). Większość z nas pijąc kawę czy suplementując się kofeiną pożąda typowego „kopa”, który uzyskuje na drodze pobudzenia wywołanego oddziaływaniem związku na układ nerwowy. Na pewno zauważyliście, że każdy człowiek reaguje na jej działanie w odmienny sposób. Na jednego zadziała mocniej, a drugi potrzebuje znacznie wyższej dawki, aby uzyskać podobny efekt. Znacie to – prawda?

Ciekawostką jest fakt, że spory wpływ na wrażliwość kofeinową mają nasze geny. Mianowicie, chodzi o polimorfizm genu CYP 1A2. Zależnie od allelu, rozkład związku przebiega wolniej lub szybciej i sprawniej. Zatem osoby z określonym allelem, u których procesy rozkładu są wolniejsze, będą bardziej wrażliwe na jej działanie. Wiele zależy też od ogólnego stanu organizmu, częstotliwości oraz ilości przyjmowanej kofeiny. Dlaczego? Otóż jej działanie w dużej mierze opiera się na oddziaływaniu na receptory adenozynowe, ulokowane w naszym mózgu.

Zatem w tym przypadku kofeina będzie blokowała receptory adenozyny, a co za tym idzie niwelowała zmęczenie. Również na drodze jej działania dochodzi do wzrostu motywacji i przyspieszenia akcji serca przy pobudzeniu autonomicznego układu nerwowego. Jej przyjmowanie jest wszak związane z nasilonym wiązaniem dopaminy z właściwymi dla niej receptorami oraz wyrzutem acetylocholiny czy noradrenaliny. Warto jednak mieć na względzie, że nie bez powodu mówi się, że kawa pita często i w dużych ilościach z czasem nie działa już tak jak kiedyś.

Z uwagi na zawartość kofeiny może doprowadzać do stanu uzależnienia – to po pierwsze. Po drugie – z czasem nasz organizm przyzwyczaja się do jej działania i potrzeba coraz większych ilości, aby uzyskać pierwotny rezultat pobudzający oraz niwelujący zmęczenie. Po trzecie z kolei, dość silnie oddziałuje na nadnercza, co w dłuższej perspektywie może przyczyniać się do bardzo kłopotliwego wyczerpania nadnerczy, o którym być może mieliście już okazję przeczytać na łamach SdW.

różne rodzaje kawy

Efekt takiego działania? Na pewno śmiało można zaliczyć tutaj utrzymujące się zmęczenie, wahania nastrojów, zwiększoną podatność na stres czy zaburzenia glikemii. Tym bardziej, jeżeli mamy wysoką ekspozycję na stres, o co w dzisiejszych czasach nie jest trudno. Z czasem dochodzi też do „zapchania” wspomnianych receptorów adenozyny. Wówczas bardzo dobrym pomysłem będzie odwyk od kofeiny w celu „przeczyszczenia receptorów”.

Sportowcy natomiast popełniają często jeden, podstawowy błąd… Chodzi o fakt, że nie biorą pod uwagę, iż silna stymulacja kofeiną, która motywuje ich do działania oraz pozwala na podniesienie wydajności treningów, musi w końcu gdzieś ujść. Mówiąc w skrócie i bardziej obrazowo: jeśli dzięki kawie jesteście w stanie pracować na 120%, to po minięciu jej działania odczujecie „zjazd”. Zatem później możecie czuć się zdolni do pracy na te 80%, gdyż wcześniej organizm pracował o 20% ponad swoje normalne możliwości. Efektem jest często sięgnięcie po kolejną filiżankę „małej czarnej”… Logiczne, prawda?

Kawa i kofeina - kiedy po nie sięgać, a kiedy nie?

Nie tylko suplementy z zawartością kofeiny, ale i również sama kawa (wykorzystywana jako zamiennik suplementu) jest często stosowana przez sportowców o określonych porach. Warto pamiętać, że jeśli na co dzień jesteście narażeni na wysokie dawki stresu, to należy unikać nadmiernych ilości pitego trunku. Szczególnie złą opcją okazuje się wypijanie po zakończonym wysiłku fizycznym, gdyż powoduje dodatkowe podwyższenie hormonu stresu, kortyzolu. W połączeniu z wyczerpanymi nadnerczami, już w ogóle kiepsko.

Co więcej, zarówno wysoka ekspozycja na stres, jak i podwyższony poziom kortyzolu (przede wszystkim po zakończonym wysiłku fizycznym) znacznie utrudniają procesy redukowania nadmiernych ilości tłuszczu zmagazynowanego. Najczęściej kawa czy środki kofeinowe są stosowane przed wysiłkiem dla wspomnianych wcześniej korzyści. Poza tym, wzmagają termogenezę i co za tym idzie usprawniają spalanie tkanki tłuszczowej. Jak się okazało, dla ograniczenia wyrzutu kortyzolu, pomocne jest wypijanie kawy z dodatkiem masła.

Nie wspominając już, że tłuszcze w niej zawarte będą zwiększały działanie kofeiny odczuwalne przez organizm. Można ją wykorzystać także do zwiększenia funkcji umysłowych.

kawa w filiżance i ziarna kawy

Picie kawy z samego rana, przed posiłkiem (co nie jest rzadkim zjawiskiem) może blokować apetyt i na dłuższą metę doprowadzać do zaburzeń na linii wydzielania neuroprzekaźnika serotoniny oraz GABA. Co ciekawe, część źródeł wskazuje, iż sama kawa (nie pita nałogowo) może zmniejszać stres oksydacyjny, a także niejako redukować stany zapalne (dzięki zawartości polifenoli). Podsumowując, najlepszym wyjściem będzie kawa z dodatkiem tłuszczu (wspomniane masło lub olej kokosowy + np. olej MCT dla lepszych rezultatów) przed rozpoczęciem wysiłku fizycznego.

Niektóre źródła wskazują też, że wraz z węglowodanami sprawdza się podczas treningów wytrzymałościowych. Co ciekawe, badania wskazują też na pozytywne działanie kofeiny wraz z ekstraktami z zielonej herbaty w zakresie zwiększania oksydacji kwasów tłuszczowych. To de facto przekłada się na podniesienie wydolności z uwagi na fakt lepszego (oszczędniejszego) wykorzystywania glikogenu w okresie obciążeń fizycznych. Co więcej, połączenie kofeiny z np. l-teaniną może skutecznie ograniczać zjawisko wcześniej wspomnianego „zjazdu” energetycznego, a jednocześnie wzmocnić efekt.

Co jeszcze warto wspomnieć o działaniu kawy i kofeiny na organizm na organizm sportowca? Sportowiec z kłopotami autoimmunologicznymi wbrew pozorom nie jest aż tak rzadkim zjawiskiem. Wówczas jej spożywanie nie będzie zbyt dobrym pomysłem. Podobnie ma to się przy „cieknącym jelicie”, gdyż znacznie utrudnia odbudowę bariery jelitowej. Co ciekawe, nieszczelne jelito jest też jednym z czynników nasilania oraz wykształcania problemów autoimmunologicznych. Zadowolone z działania kawy nie powinny być osoby, które piją ją w trakcie lub zaraz po posiłku. Może to doprowadzać do zaburzenia wchłaniania składników witaminowo – mineralnych z pożywienia. Dotyczy to w szczególności żelaza i witamin z grupy B.

Niemniej jednak, ucieszy Was, że część badań potwierdza, iż nie ma ona zbyt wiele wspólnego z „wypłukiwaniem” magnezu oraz wapnia. Nikogo też raczej nie zdziwi, że kofeina ogranicza działanie melatoniny, a zatem pita w godzinach wieczornych może skutecznie zaburzać sen, upośledzając zdolność zasypiania oraz całą regenerację psycho – fizyczną. Jako ciekawostkę można dodać, iż niektóre źródła wspominały też o kawie jako o trunku wpływającym pozytywnie na długość życia.

Naukowcy wydedukowali, że może to mieć związek z oddziaływaniem na komórki odpornościowe, a dokładnie ich telomery. Z drugiej jednak strony, sama kofeina może działać negatywnie w tej materii, a dobroczynne działanie przypisuje się innym, obecnym w niej związkom.

filiżanka kawy

Co zamiast kawy na "odwyku kofeinowym"?

Co natomiast warto rozważyć w zastępstwie za kawę lub jako ograniczający negatywne skutki dodatek do trunku? Jeśli komuś nie zależy na silnym i niemal natychmiastowym pobudzeniu i chce wyeliminować ewentualny „zjazd” energetyczny, to warto skierować swoją uwagę na zieloną herbatę lub yerba mate. Energia spada stopniowo, a nie w sposób gwałtowny.

Alternatywą, jeśli już ktoś chce skłonić się ku kawie, będzie popularna już od jakiegoś czasu bulletproof coffee (kuloodporna kawa). Korzystnymi dodatkami do kofeiny okazują się już wspomniana wcześniej l-teanina oraz sulbutiamina. Wzmocnią efekt na umysł, a także ograniczą poniekąd ów zbyt gwałtowny spadek poziomu energii (i towarzyszące nieraz uczucie niepokoju), a co za tym idzie pojawienie się szybkiego uczucia zmęczenia.

Podsumowując informacje o kawie zawartej w niej kofeinie

Wszystko może być dobre, ale z umiarem. Niestety często dobrze to znamy z autopsji, a wówczas może być już za późno. Z drugiej jednak strony, umiejętne stosowanie kawy / kofeiny po „przeczyszczeniu” receptorów działa świetnie na funkcje oraz rezultaty fizyczne, jak też możliwości umysłowe.

Warto jednak pamiętać, że jeśli naszym celem jest uszczelnianie jelit, to wskazane jest ograniczanie jej spożywania. Tym bardziej, że z tym problemy ma coraz większa liczba osób. To z kolei negatywnie rzutuje zarówno na rezultaty fizyczne, jak też kondycję zdrowotną i samopoczucie. Zdrówka i działajcie z głową!

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

© 2020 MojeCialo.com Wszelkie prawa zastrzeżone || Treści zawarte na stronie MojeCialo.com mają charakter informacyjno - edukacyjny. Nie mogą być traktowane jako zalecenia lub porady lekarskie. Autorzy i/lub administracja nie ponoszą odpowiedzialności za wcielanie w życie informacji zamieszczonych na stronie. Wszelkie działania powinny być konsultowane ze specjalistą.

Please publish modules in offcanvas position.