Kapsaicyna pomaga spalać tłuszcz

Kapsaicyna to jeden z popularniejszych i najpowszechniej wykorzystywanych składników wspierających spalanie tłuszczu. Nie bez powodu zajmuje honorowe miejsce w składach mocniejszych spalaczy termogenicznych. Spradźcie jak działa i dlaczego jest tak ceniona.

Kapsaicyna, obok piperyny, jest chyba najbardziej znanym składnikiem, często znajdującym się w spalaczach tłuszczu. Dzięki wpływowi na organizm i procesy sprzyjające pozbywaniu się zmagazynowanej tkanki tłuszczowej, śmiało można ją uznać za cennego sojusznika, podczas okresu redukcyjnego. Chcesz zgubić niepotrzebny balast? Zwróć uwagę na kapsaicynę!

Co to jest kapsaicyna i skąd się wzięła?

Kapsaicyna jest związkiem zaliczanym do alkaloidów i charakterystycznym składnikiem choćby papryczek chili (pieprzowiec). To właśnie ona odpowiada za jej ostry smak, tak ceniony w kulinariach. Po raz pierwszy wyizolowano ją z papryki w roku 1876. Wcześniej wykorzystywano sproszkowaną ostrą roślinę w celach medycznych (właściwości przeciwbólowe) i w militariach (gaz pieprzowy). Z kolei dopiero w 1991 roku odkryto receptor bezpośrednio związany z działaniem związku. To właśnie za jego sprawą odczuwamy charakterystyczne uczucie pieczenia po spożyciu owocu rośliny.

Mowa o receptorze TRPV, czyli receptorze waniloidowym. Pełni rolę nieselektywnego kanału jonowego, którego to kapsaicyna jest agonistą. Odkrycie związanego z nią receptora było jednocześnie odpowiedzią na pytanie dotyczące przeciwbólowego działania związku. Otóż jest on w stanie pobudzać receptor TRPV1, zmniejszając wrażliwość i zarazem ograniczając odpowiedź na ból. Oczywiście kapsaicyna nie jest jedynym stymulatorem, aczkolwiek znajduje się w czołówce, przez co rośliny ją zawierające były dość powszechnie wykorzystywane w medycynie.

Budowa i charakter związku wiele mówią na temat jego działania. Przykładowo, jest w stanie stosunkowo swobodnie przenikać przez tak zwaną warstwę dwulipidową, co ułatwia oddziaływanie na wspomniany receptor. Nic zatem dziwnego, że wykazuje charakter lipofilowy.

Kapsaicyna spala tkankę tłuszczową?

Otyłość już dość dawno temu została podniesiona do rangi choroby cywilizacyjnej. Może mieć rozmaite podłoża. Z drugiej strony, wielu z nas dąży po prostu do uzyskania estetycznej sylwetki, z czym związane jest pozbycie się nadmiernie zgromadzonej tkanki tłuszczowej. Wiadomo, wcale nie musimy być otyli, aby dbać o wygląd naszego ciała. Zazwyczaj pragniemy jak najlepszych rezultatów w jak najkrótszym czasie. Z tego względu sięgamy po suplementy, a jak wiemy, „potrzeba matką wynalazków”. Kapsaicyna czy ekstrakty ostrych roślin, których jest składnikiem, są powszechnie wykorzystywane w silnych spalaczach tkanki tłuszczowej – termogenikach.

kobieta mierząca się w talii

Działanie sprzyjające utracie tkanki tłuszczowej w dużej mierze zawdzięcza wiązaniu ze wspomnianym wcześniej receptorem TRPV1. Warto nadmienić, że papryczka chili jest sztandarowym przykładem, jeśli chodzi o zawartość kapsaicyny. Nie uświadczymy jej szczególnej obecności w typowych, dostępnych w sklepach, łagodnych odmianach papryki. Wspomnieliśmy sobie, że związek jest agonistą receptora TRPV1 i w zasadzie doprowadza do zmniejszenia progu jego wrażliwości, dzięki czemu jego praca, związana z jonami wapniowymi (TRPV jest kanałem jonowym), przebiega już przy 25-ciu stopniach, a nie przy ponad 40-tu. Ów kanał jonowy otwiera się i przechodzi przez niego zwiększona ilość kationów wapniowych, choćby w warunkach spożywania gorącego posiłku (termogeneza po posiłkowa). Nasilony transport kationów wapnia wywołuje odpowiedź w postaci sygnału przesyłanego do mózgu, jako uczucie ciepła / gorąca.

Kapsaicynę zalicza się do waniloidów z uwagi na fakt podobieństwa strukturalnego do waniliny. Co ciekawe, niektóre związki z tej grupy dość mocno oddziałują na wydatek energetyczny, stymulując układ współczulny. To również wiąże się z wpływem na nasilone wydzielanie katecholamin, takich jak adrenalina i noradrenalina, pełniących istotną rolę w mechanizmie regulacji masy ciała. Wiele badań dość jasno ukazuje, iż kapsaicyna, a zarazem jej działanie stymulujące receptor TRPV1, jest ściśle powiązana ze zwiększeniem termogenezy, przyspieszeniem tempa metabolizmu, nasileniem wydatku energetycznego oraz metabolizmem glukozy i lipidów. Jakby nie patrzeć, są to filary efektywnej redukcji tkanki tłuszczowej.

Utratę masy ciała, na skutek działania kapsaicyny, poprzez wpływ na wydzielanie adrenaliny i noradrenaliny z rdzenia nadnerczy, potwierdzono licznymi badaniami klinicznymi na modelu zwierzęcym. Wszystkim towarzyszyło podniesienie efektu termogenicznego. Podobne rezultaty uzyskano w badaniach na ludziach, w których stwierdzono większą termogenezę u osób spożywających dania zawierających ów związek.

Whiting i wsp. przeprowadzili przegląd i zarazem meta analizę dostępnych badań na temat wpływu kapsaicyny na mechanizmy przyczyniające się do redukowania nadmiernie zgromadzonej tkanki tłuszczowej. Wynikało z nich, że przyjęcie przed posiłkiem odpowiedniej ilości związków wchodzących w poczet kapsaicynoidów, jest w stanie w znaczącym stopniu wpłynąć na zmniejszenie spożycia energii, ograniczyć nadmierny apetyt oraz nasilić utlenianie tłuszczów. Co ciekawe, ich spożywanie niosło ze sobą efekt w postaci zwiększenia spoczynkowego wydatku energii. Dane wskazują na przyspieszony metabolizm spoczynkowy, utrzymujący się w tym stanie przez nawet około 10h od spożycia porcji kapsaicyny.

papryczki chili źródło kapsaicyny

Działanie związku nie polega wyłącznie na bezpośredniej ingerencji hormonów nadnerczy w zjawisko regulowania masy ciała. W badaniach odnotowano także jej wpływ na ograniczenie zaburzeń samej gospodarki lipidowej, na skutek oddziaływania na ekspresję receptora adiponektyny. Po spożyciu właściwej ilości kapsaicyny dochodzi do wzmożonej apoptozy komórek tłuszczowych oraz znacznego zmniejszenia adipogenezy. Można zatem powiedzieć, że nasz alkaloid działa hamująco na transkrypcję genów białek pobudzających procesy adipogenezy oraz stymulująco na procesy transkrypcji tych białek, które sprzyjając termogenezie. Co więcej, wspomaga sprawną biogenezę mitochondriów z uwagi na pobudzanie SIRT oraz pgc-1 alfa. Ponadto kapsaicyna przez związek z receptorem TRPV1 jest w stanie wpływać na insulinę oraz stymulować GLP-1, co sprawdza się choćby w przypadku problemów z gospodarką glukozową. Część badań potwierdza również jej korzystny wpływ na poziom triglicerydów oraz lipazy lipoproteinowej.

Dość ciekawym zagadnieniem pozostaje zachowanie wapniowych transporterów w naszych mięśniach, na skutek podawania kapsaicyny. Zgodnie ze źródłami, związek doprowadzał do zmian w ich aktywności, przez co uzyskujemy dodatkowy, wzmożony efekt termogeniczny. Przyłączenie kapsaicyny jest wówczas równoznaczne ze wstrzymaniem przenoszenia jonów wapniowych przez ów transporter. Jest on jednak zależny od ATP (adenozyno-tri-fosforan), pełniącego rolę cząsteczki energetycznej i nośnika energii. Zatem mimo iż jony wapniowe nie są przenoszone, to rozkład ATP wciąż ma miejsce. Efekt? Nasilona termogeneza.

Podsumowując, kapsaicyna działa na różne aspekty, przyczyniające się do efektywnej redukcji tłuszczu zapasowego. Mianowicie:

  • pozytywny wpływ na równowagę glukozową,
  • zmniejszenie nadmiernego apetytu i oddziaływanie na mechanizm grelina – leptyna,
  • przyspiesza tempo metabolizmu,
  • korzystnie działa na przemiany energetyczne i metabolizm lipidów,
  • ogranicza adipogenezę,
  • nasila termogenezę,
  • zwiększa metabolizm spoczynkowy,
  • wpływa na brunatną tkankę tłuszczową (BAT),
  • nasila utlenianie tłuszczów,
  • sprzyja regulacji masy ciała nie tylko poprzez związek z receptorem TRPV1, ale i bez jego udziału.

Podsumowując temat kapsaicyny w walce z tłuszczem

Wobec powyższego, nikogo nie zdziwi fakt wykorzystywania kapsaicyny w lekach czy suplementach diety, mających na celu zredukowanie nadmiernie zmagazynowanego tłuszczu. Warto jednak wspomnieć, że doprowadzanie organizmu do odpowiedniego stanu zdrowotnego powinno być filarem każdego celu treningowego. Co ciekawe, kapsaicyna wykorzystywana jest również w medycynie z uwagi na właściwości przeciwbólowe, antyoksydacyjne i przeciwbakteryjne. Co więcej, zwiększa też przepływ krwi w błonie śluzowej naszego żołądka i jest korzystna dla układu sercowo – naczyniowego. Przydaje się również naszym mięśniom. Mimo wszystko, związek o tak wielokierunkowej aktywności biologicznej jest najchętniej wykorzystywany w walce z tkanką tłuszczową. Mam nadzieję, że warto było się o nim dowiedzieć nieco więcej.

Przydatne linki:

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

© 2020 MojeCialo.com Wszelkie prawa zastrzeżone || Treści zawarte na stronie MojeCialo.com mają charakter informacyjno - edukacyjny. Nie mogą być traktowane jako zalecenia lub porady lekarskie. Autorzy i/lub administracja nie ponoszą odpowiedzialności za wcielanie w życie informacji zamieszczonych na stronie. Wszelkie działania powinny być konsultowane ze specjalistą.

Please publish modules in offcanvas position.