Brokuł - dlaczego warto go włączyć do diety?

Brokuł jest chyba najpopularniejszym warzywem goszczącym na talerzach sportowców i osób pracujących nad sylwetką. To bogactwo elementów odżywczych, które znacznie wspierają codzienne zmagania oraz kondycję zdrowotną.

Mimo tego, że brokuł jest tak cenny, to nie należy spożywać go codziennie w dużych ilościach. Nawet najzdrowsze produkty, w nadmiarze, mogą zaburzać wiele istotnych dla organizmu funkcji. Dlaczego brokuł jest tak cenny? Kiedy nie jest polecany i z jakiego powodu?

Brokuł – co w nim siedzi?

Z uwagi na zawartość składników odżywczych, brokuł jest bardzo często polecany w okresie niemal każdego celu treningowego. Bez względu na to, czy jest to budowanie masy mięśniowej, czy redukowanie nadmiernych ilości tkanki tłuszczowej. Jak wiemy, sportowcy wyczynowi i osoby regularnie trenujące, dbające o swoją sylwetkę, często żyją nawet 2-3 razy bardziej intensywnie niż osoby niećwiczące.

Co więcej, im intensywniej trenujemy i im większe obciążenia nakładamy na organizm, tym intensywniej zachodzą procesy wewnątrz niego. Szczególnie jeśli chodzi o procesy energetyczne. Wiadomo, większy wysiłek fizyczny to zwiększone wydatkowanie energii, a co za tym idzie znacznie podwyższone zapotrzebowanie na określone składniki. Dotyczy to również elementów witaminowo – mineralnych oraz innych składników odżywczych. Zatem istotne jest, aby na co dzień zwracać uwagę na to, co się spożywa, aby zaspokoić potrzeby organizmu.

Brokuł zawiera stosunkowo duże ilości witaminy C, chromu, potasu czy kwasu foliowego. W o wiele mniejszych ilościach znajdują się tam żelazo, magnez czy wapń. Nie należy zapominać też o błonniku. Głównie z jego powodu dodatek różnego rodzaju warzyw jest tak często wdrażany w rozpiskę żywieniową podczas okresu redukowania zmagazynowanych pokładów tłuszczu. Dlaczego? Otóż dzięki niemu jesteśmy w stanie nieco oszukać organizm i tym samym zmniejszyć swój apetyt. Błonnik wykazuje silne właściwości higroskopijne, a zatem posiada zdolność do pochłaniania wody. To z kolei powoduje jego pęcznienie i zapełnianie żołądka, przez co mamy wrażenie większej sytości.

Brokuł jest wart naszej uwagi również ze względu na zawartość związków o charakterze antyoksydacyjnym. Ich zadaniem jest tak zwane „wymiatanie” agresywnych, wolnych rodników i innych reaktywnych form tlenu (RFT). Ich nadmierna, utrzymująca się kumulacja skutkuje uszkodzeniami na poziomie komórkowym oraz tkankowym. Są też w stanie ingerować i uszkadzać nasze DNA. Doprowadzają do zlepiania się i destrukcji erytrocytów (czerwone ciałka krwi).

Co ciekawe, niektóre składniki tego warzywa są prekursorami dla najsilniejszego antyoksydanty jakim dysponujemy – glutationu. Warto dodać, że jest on zaliczany do tripeptydów, aczkolwiek z dość specyficznym wiązaniem peptydowym, które czyni go niezwykle odpornym na proteolizę (rozkład enzymatyczny we wnętrzu komórki). Jest o tyle istotny, że poza typowymi właściwościami przeciwutleniającymi / przeciwrodnikowymi sprzyja mechanizmowi detoksykacyjnemu i jednocześnie wzmacnia układ immunologiczny. Dodatek brokuła zawierającego prekursory GSH (glutation) może być szczególnie korzystny z uwagi na fakt, że glutation jest związkiem będącym w niemal ciągłym obiegu. Tak, jest wytwarzany i wykorzystywany na bieżąco.

brokuł

Najczęściej wymienianym i poruszanym elementem naszego warzywa jest jednak kemferol, wchodzący w skład bioflawonoidów. Stanowi dość skuteczny antyutleniacz, a do tego charakteryzuje się stosunkowo silnym działaniem przeciwzapalnym, co szczególnie przydaje się w przypadku przewlekłych stanów zapalnych. Poza tym cechuje go również działanie przeciwgrzybicze, spazmolityczne i antyalergiczne. Działa zarówno na bakterie gram-dodatnie, jak i gram-ujemne, a do tego na grzyby z grupy Candida glabrata.

Jak udowodniono, jest też w stanie nieco ograniczać działanie reduktazy, a co za tym idzie sprzyjać utrzymywaniu poziomu testosteronu, przy jednoczesnym zmniejszeniu DHT oraz estradiolu. Co ciekawe, kemferol, jeśli chodzi o działanie, świetnie komponuje się z indolo-3-karbinolem (I3C), któremu przypisuje się działanie hamujące względem namnażania i dojrzewania komórek nowotworowych.

Badacze ustalili, że I3C jest w stanie stymulować apoptozę komórek przejawiających skłonność do zmian nowotworowych. Odnotowano jego wpływ na tak zwany czynnik transkrypcyjny NF-kB. Z jednej strony, ograniczanie aktywności tegoż czynnika może doprowadzić do obniżenia mediatorów stanu zapalnego oraz produkcji protaglandyn. Z drugiej jednak, czynnik ten może w okresie po treningowym okazać się przydatny dla budowania muskulatury.

Tak, zwykle są dwie strony medalu. Jest w stanie pobudzać produkcję korzystnych dla nas białek. Szczegół tkwi w tym, że wspiera nas w określonych okolicznościach i przez bardzo krótki czas… Jeśli jednak jego aktywność zarazem wzrasta, jak i się utrzymuje, to może stymulować degradację białek mięśniowych. Brokuł zawiera też związek synergiczny dla I3C, który może wspomóc usuwanie toksyn z organizmu. Mowa o kwasie D-glukarowym, który wraz z indolo-3-karbinolom sprzyja obniżaniu poziomu estrogenów przy występującym nadmiarze.

Sulforafan z brokuła

Istotnym elementem, który zdaniem wielu badaczy oraz ekspertów żywienia jest wręcz nieoceniony dla organizmu, jest sulforafan. Co ciekawe, do pary z wcześniej wymienionymi związkami, występującymi w brokułach, stanowi bardzo dobry środek profilaktyczny względem rozwoju komórek nowotworowych. Zgodnie z doniesieniami, ma wpływ na zmniejszenie reaktywności związków o stosunkowo dużym działaniu genotoksycznym. Nic zatem dziwnego, że stosuje się go w ramach prewencyjnego działania przeciw mutacjom czy zmianom nowotworowym.

brokuły

Co ciekawe, może okazać się korzystnym dodatkiem do posiłków osób borykających się z wrzodami żołądka. Zgodnie z badaniami, sulforafan przejawia działanie przeciwbakteryjne względem tak kłopotliwych w przypadku owrzodzenia Helicobacter pylori. Dodatkowo zwalcza również szczepy oporne na antybiotykoterapię. Do pary z wcześniej wymienionymi związkami, wspiera jeszcze mechanizm detoksykacyjny od nieco innej strony… Mianowicie, przypisuje mu się działanie pozwalające na efektywne usuwanie z organizmu ksenobiotyków oraz elementów charakteryzujących się potencjałem kancerogennym.

Badania mówiły też o znaczącym działaniu sulforafanu w zakresie ograniczania aktywności kłopotliwych hormonów katabolicznych, takich jak IL-1 beta czy TNF-alfa. Nie zdziwi nas zatem informacja, że w 2015 roku przeprowadzono obiecujące badania dotyczące działania związku w terapii dystrofii mięśniowej Duchenne’a (DMD).

Enzymatyczne działanie mirozynazy pozwala na przekształcenie glukorafaniny w pożyteczny sulforafan. Mirozynaza będzie tu spełniać rolę katalizatora w reakcji hydrolizy glukorafaniny. Warto jednak pamiętać, iż związki te są niezwykle wrażliwe na działanie temperatury. Zatem najlepszym wyjściem, w kontekście działania enzymatycznego i ilości sulforafanu, jest spożywanie surowego warzywa, bądź delikatne gotowanie na parze.

Istnieje jednak inna możliwość, w której kluczową rolę odgrywa mikroflora naszego jelita grubego. Przy jej udziale glukozynolany zostają przekształcone w izotiocyjaniny. Rzecz jasna w tym przypadku musimy być pewni, że nasze jelita są w odpowiedniej kondycji, a flora bakteryjna nie pozostawia zbyt wiele do życzenia. Mimo wszystko, znacznie lepszą opcją jest uzyskiwanie sulforafanu poprzez działanie enzymu mirozynany.

Brokuł - zdrowy, ale czy codziennie?

Mimo ogromnych zalet zdrowotnych (i nie tylko) w połączeniu z walorami smakowymi, brokuł nie jest dla każdego. Wiadomo, w nadmiarze wszystko może szkodzić. Pozostaje jednak kwestia: dlaczego właściwie miałby nie być polecany? Cóż… W zasadzie chodzi o obecność goitrogenów, a dokładniej ich metabolitów, które to zaburzają zarówno metabolizm jodu w organizmie, jak i możliwości do jego wchłaniania. O pozytywach utrzymywania optimum jodowego mogliście przeczytać nieco przy okazji artykułu w poprzednim numerze SdW.

Częste spożywanie brokułów w dużych ilościach może też sprzyjać podwyższeniu poziomu triglicerydów. Niektóre źródła sugerują też, że warzywa zaliczające się do grona kapustnych, przy braku umiaru w ich spożyciu, mocno przyczyniają się do występowania problemów z tarczycą (dotyczy to również zaburzeń w wydzielaniu hormonów gruczołu tarczowego – T3, T4).

Skomentuj

Upewnij się, że zostały wprowadzone wszystkie wymagane informacje oznaczone gwiazdką (*). Kod HTML jest niedozwolony.

© 2020 MojeCialo.com Wszelkie prawa zastrzeżone || Treści zawarte na stronie MojeCialo.com mają charakter informacyjno - edukacyjny. Nie mogą być traktowane jako zalecenia lub porady lekarskie. Autorzy i/lub administracja nie ponoszą odpowiedzialności za wcielanie w życie informacji zamieszczonych na stronie. Wszelkie działania powinny być konsultowane ze specjalistą.

Please publish modules in offcanvas position.