Agmatyna - jak właściwie działa?

Agmatyna - słyszeliście już tę nazwę? Zapewne doskonale poznaliście już przedtreningowe suplementy z oparte o AAKG czy na aminokwasie argininy boostery NO (tlenku azotu). Są oczywiście dość popularne i zarazem często stosowane. Chociażby z uwagi na tak pożądane zjawisko jak pompa mięśniowa. Ponadto, wspomagają poprawę możliwości wysiłkowych oraz regenerację, dzięki zdolnościom do przekształcania argininy. W takim razie co ma z tym wspólnego agmatyna?

Jak właściwie działa agmatyna i w czym może się przydać?

Agmatyna jest w zasadzie metabolitem argininy. Powstaje z owego aminokwasu w Twoim organizmie. Ta biogenna amina wytwarzana jest poprzez przekształcenie argininy w wątrobie, nerkach, jelicie cienkim, mózgu czy nadnerczach. Oczywiście w zależności od miejsca, przekształcenia następują z różną intensywnością. Prosto mówiąc, odbywa się to na drodze procesu dekarboksylacji aminokwasu, gdzie usuwana jest grupa karboksylowa, a otrzymanym związkiem jest siarczan agmatyny.

I wszystko jasne...

Nic więc dziwnego, że agmatyna jest często zestawiana i porównywana z aminokwasem argininy. Nierzadko oba związki występują też razem w suplementach stosowanych przed treningiem. Dobra, ale od początku… Suplementujesz się argininą, a ta po wniknięciu do Twojego organizmu jest w stanie nasilać syntezę białek. Czyli uruchamia się mechanizm niezbędny między innymi do budowania muskulatury i rozwoju mięśni. Ponadto, aminokwas ten ulega przekształceniom oraz pobudza wytwarzanie innych istotnych dla Twojej sylwetki oraz możliwości wysiłkowych związków. Najpopularniejszym efektem suplementacji argininą jest nasilenie produkcji tlenku azotu (NO). Dzięki czemu Twoje naczynia krwionośne się rozszerzają. To oznacza, że do mięśni napływa znacznie więcej krwi, tlenu, składników budulcowych, regeneracyjnych, energetycznych oraz innych elementów odżywczych. Powiększeniu ulega również sama zdolność mięśni do magazynowania (magazyn energii).

Co na jej stosowaniu zyskają Twoje mięśnie?

Mniej mówi się o tym, że arginina świetnie sprawdza się jako suplement regeneracyjny. Między innymi na drodze przekształcenia do formy poliamidów. Z tego właśnie aminokwasu, również Twój organizm wytwarza kreatynę czy wspomnianą agmatynę! Połączenie argininy i jej stymulacja niektórych hormonów anabolicznych wraz z agmatyną spełniającą się między innymi w roli neuromodulacyjnej okazało się szczególnie korzystne dla sportowców. Dlaczego? Otóż agmatyna jest w stanie zwiększać poziom tzw. neuroprzekaźników we wnętrzu określonych komórek. To z kolei sprzyja stymulacji czynników transkrypcyjnych. Doprowadza też do znacznie skuteczniejszej regeneracji, syntezy białek i poprawy możliwości odbudowujących. W zasadzie spełnia się w roli aktywatora szlaku inicjującego zwiększoną syntezę Twoich białek mięśniowych.

agmatyna - umięśniony mężczyzna na siłowni

Związek siarczanu agmatyny - podobnie jak arginina - ma wpływ na wzrost produkcji tlenku azotu. Co oczywiście jest związane z pobudzeniem aktywności enzymu syntazy NO (eNOS) i zwiększa zdolności regeneracyjne. Sprzyja też rzecz jasna powiększeniu objętości mięśni oraz podniesieniu możliwości wysiłkowych. Agmatynie przypisuje się też rolę antyoksydacyjną, czyli przeciwdziałającą agresywnym, wolnym rodnikom ograniczającym wzrost, rozwój oraz poprawne funkcjonowanie komórek i tkanek. Jednocześnie - w tym zakresie - znajduje się eliminacja czynników  degradacyjnych i uszkadzających owe komórki i tkanki. Wolne rodniki w nadmiernych ilościach i przy braku właściwych działań eliminacyjnych doprowadzają np. do rozpadu czerwonych krwinek czy też niekorzystnej ingerencji w DNA.

Dobra na umysł i działa przeciwbólowo!

Agmatyna poprawia również sprawność umysłu i jego ogólne możliwości. Rozpatruje się ją nierzadko w kategoriach nootropowych. Sprzyja utrzymywaniu optymalnego funkcjonowania mózgu. Zgodnie z niektórymi źródłami, suplementacja nią jest w stanie również pozytywnie wpływać pod kątem ograniczania nadmiernego wydzielania katabolicznego hormonu kortyzolu. Do ciekawszych stwierdzeń należy możliwość podwyższania tzw. progu bólowego, który de facto każdy z nas posiada inny. Tym samym, jest wiele opinii na temat działania przeciwbólowego agmatyny oraz jednocześnie ograniczającego tzw. ból przewlekły.

Istnieją też doniesienia jakoby suplementacja agmatyną podnosiła poziom anabolicznych hormonów, takich jak GH (somatotropina, hormon wzrostu) oraz LH, czyli lutropiny przekładającej się na anaboliczny testosteron. Ponadto, wpływa pozytywnie na mięśnie.Również jeśli chodzi o skuteczność działania insuliny na nie. Dokładniej, uwrażliwia komórki mięśniowe na działanie owego hormonu.

Przydatne linki:

Powiązane artykuły

Insulinooporność - zmora naszych czasów

Glikacja i AGE w naszym organizmie

Ashwagandha - sylwetka i zdrowie