Zmęczenie nadnerczy

Zmęczenie nadnerczy to poważny problem. Nadnercza – składające się z części korowej i rdzeniowej gruczoły wydzielania wewnętrznego, mające niebagatelny wpływ na naszą gospodarkę oraz równowagę hormonalną! Rozpatrując różnego rodzaju problemy z funkcjonowaniem nadnerczy, bardzo często wspomina się również o funkcjach tarczycy. Zestawiamy oba elementy ze sobą w pary, gdyż na wielu płaszczyznach łączą je swego rodzaju związki przyczynowo skutkowe. Zaburzenia w ich pracy mogą wręcz siać spustoszenie w naszym organizmie – tym bardziej biorąc pod uwagę, że nadnercza są ściśle powiązane z produkcją androgenów czy glikokortykosteroidów! Ni dopuść do ich wypalenia i wyczerpania – naładuj swoje nadnercza!

Nadnercza na piedestale

Nadnercza są jednym z najważniejszych ośrodków hormonalnych naszego organizmu i nierzadko w różnorodnych okolicznościach ściśle współpracują z tarczycą. Zmęczenie czy wypalenie nadnerczy swego czasu było dość ciężkie do jednoznacznego zdiagnozowania. W zasadzie bardziej chodzi o realia oraz okoliczności, aniżeli trudność wykonania samej diagnozy. To co za oceanem jest – można powiedzieć – standardem do przeprowadzenia po odnotowaniu niektórych objawów, u nas spotyka się z o wiele uboższym odpowiednikiem. Chodzi de facto o badanie stanu nadnerczy i zarazem pełen panel diagnostyczny pod tym kątem. W Polsce jeżeli już lekarz zdecyduje się na sprawdzenie swoich ewentualnych podejrzeń, to spotka się to ze zleceniem zazwyczaj jednopomiarowego testu poziomu hormonów… Co rzecz jasna – łagodnie powiedziawszy – niezbyt wiele czy dokładnie określi nam stan naszych gruczołów. Wszystko zależy od stanu danej osoby, gdyż w przypadku wyczerpania nadnerczy jest bardzo dużo miejsca na indywidualności.

O czym mowa? Otóż wiemy, że nadnercza są zobligowane do produkowania określonych ilości hormonów katecholamin czy kortykosterydów. Najczęściej zaczepiamy się o którąś ze skrajności, czyli: albo zespół Cushinga, albo Addisona. Na światło dzienne wychodzi właśnie jedna z głównych wad jednopomiarowych testów. Tyle lat wpajamy każdemu, że każdy przypadek czy osoba wymaga indywidualnego podejścia, a tutaj z miejsca kwalifikujemy coś do puli „czarne lub białe”? Coś tu jest nie tak… Co jest pomiędzy? Ogrom dysfunkcji! Wiemy też doskonale jak istotna jest tarczyca (chociażby na podstawie garstki informacji zawartych w moim artykule z innego numeru SdW). Nadnercza i tarczyca ściśle ze sobą współpracują i są od siebie zależne. Jeśli jedno obniża swoją wydajność z uwagi na liczne czynniki ryzyka powodujące w dalszej perspektywie dysfunkcje, to drugie obarczane jest bardziej intensywną pracą! Mało tego – przy diagnozowaniu problemów z nadnerczami należy od razu brać pod uwagę, że mogą występować również komplikacje związane z funkcjonowaniem tarczycy. Oczywiście odwrotne odejście także będzie zasadne.

zmęczenie nadnerczy - nadnercza

Poza wytwórstwem hormonów, takich jak wytwarzane przez część rdzeniową adrenalina i noradrenalina czy produkowane przez część korową glikokortykosteroidy oraz androgeny, należy zwrócić swoją uwagę jeszcze w innym kierunku. Pośrednio biorą udział w regulowaniu masy ciała, jednocześnie mając swój udział w regulacji poziomu glukozy (bazowy cukrowiec), przemianach tłuszczów oraz węglowodanów wewnątrz organizmu. Tym samym można śmiało powiedzieć, że są one gruczołem silnie wspierającym pracę nad estetyczną sylwetką! Jeśli pracują w sposób odpowiedni, są w stanie sprzyjać ograniczaniu nadmiernego gromadzenia tkanki tłuszczowej. Oczywiście mają też swój wpływ na optymalny przebieg trawienia. Niestety ustrzec się przed wyczerpaniem nadnerczy w czasach obecnych nie jest tak łatwo. Dlaczego? Otóż głównym czynnikiem osłabiającym nadnercza i doprowadzającym do ich wyczerpania jest stres.

Oczywiście wyróżniamy różne jego typy, natomiast wystrzegać należy się długotrwale utrzymującego się stresu. Takim stresorem mogą być nawet inne schorzenia, takie jak nietolerancje pokarmowe, kłopoty trawienne czy również choroby autoimmunizacyjne. Należy zatem wziąć pod uwagę działania mające na celu maksymalne ograniczenie stresorów przy podejrzeniach komplikacji od strony nadnerczy. Warto też porównać sobie objawy względem zarówno problemów z owym gruczołem, jak też tarczycą, sprawdzając po której stronie panuje przewaga. A co do czynników stresowych… Cóż – akcja rodzi reakcję, a zatem działanie stresu wywołuje reakcje na tle fizjologicznym, co przy długotrwałym utrzymywaniu się stanu doprowadza do osłabienia niektórych części organizmu (w tym przypadku nadnerczy). Główny efekt? Silnie zaburzona gospodarka hormonalna, a szczególnie jeśli chodzi o znienawidzony przez sportowców hormon kataboliczny – kortyzol.

Wyczerpane nadnerczy, a kortyzol

Zacznijmy od tego, że najczęściej rozpatruje się dwa skrajne stany naszych nadnerczy – mianowicie, nadczynność oraz niedoczynność. Logiczne, prawda? Z reguły przy niedoczynności owego gruczołu dochodzi do drastycznego obniżenia produkcji niektórych hormonów, takich jak właśnie kortyzol. Nadczynność wiąże się za zazwyczaj z wysoką produkcją i zarazem ilością wspomnianego hormonu, jak też nadwyżką adrenaliny czy aldosteronu. Jak widać, dotyczy to zarówno części rdzeniowej, jak i korowej gruczołu. Nadnercza, a dokładniej pasmowata część kory, odpowiada za produkcję hormonu, który zaliczany do glikokortykosteroidów nie jest zbytnio lubiany szczególnie przez sportowców dyscyplin siłowych czy sylwetkowych. Jest powszechnie uznany za hormon kataboliczny, sprzyjający nadmiernej degradacji ciężko wypracowywanej tkanki mięśniowej. Oczywiście jest to prawda, aczkolwiek pewne ilości owego hormonu są nam potrzebne do prawidłowego rozwoju czy funkcjonowania. Nie należy więc popadać ze skrajności w skrajność i na własną rękę – beż odpowiedniej wiedzy – dążyć do jego maksymalnego obniżenia, bez żadnych zahamowań.

Nie bez powodu jest nazywany hormonem stresu, który ma w zasadzie bardzo duży wpływ na nasz metabolizm oraz jego tempo. Tym samym warto wspomnieć, że sytuacje stresowe powiązane z owym hormonem, doprowadzają często do zwiększenia stężenia glukozy we krwi oraz jednoczesnym promowaniu rozrostu tkanki tłuszczowej i degradowaniu tkanki mięśniowej. Wniosek? Problem z nadnerczami, to problem z hormonami. Natomiast utrzymujący się stres i nadmierne działanie kortyzolu, to też stymulacja wzrostu poziomu tkanki tłuszczowej. Jednocześnie może przyspieszać glukoneogenezę i nasilać przemiany niesacharydowych elementów w glukozę. Mówiło się też i nasilaniu rozkładu kwasów tłuszczowych do postaci ciał ketonowych. Kortyzol sam w sobie nie musi wywierać silnie negatywnych efektów – destrukcyjnie działa właśnie w obliczu nadmiernej produkcji, podwyższonego poziomu czy problemów zdrowotnych, szczególnie endokrynologicznych. Oczywiście zaliczyć do tego możemy również komplikacje związane z funkcjonowaniem nadnerczy, co de facto staje się coraz bardziej powszechnym zjawiskiem, z którego większość ludzi niestety nie zdaje sobie sprawy zbyt szybko.

zmęczenie nadnerczy a stres - wskaźnik stresu

Nadmierna produkcja kortykosteroidów przez nadnercza w swojej skrajnej formie, nazywana jest zespołem Cushinga. Poniekąd wyjaśniliśmy sobie fakt, że nadmiar szczególnie jednego z nich sprzyja rozwojowi otyłości. Zalicza się to rzecz jasna do objawów zespołu Cushinga – podobnie jak cukrzyca. Nie można też wykluczyć, że silna nadprodukcja kortyzolu spotyka się z ogromną stymulacją rozwoju insulinooporności oraz zespołu metabolicznego. W efekcie mocno utrudnione staje się spalanie nadmiernych ilości tłuszczu zmagazynowanego, gdyż nasze mięśnie tracą wrażliwość na działanie insuliny. Nie wspominając już o zaburzonym metabolizmie… Jak wspomnieliśmy, kortyzol posiada możliwość przekształcania innych związków w glukozę, co może doprowadzać do częstych, gwałtownych wahań na tle poziom glukozy : insulina. Gwałtowny wzrost poziomu cukru we krwi jest równoznaczny z gwałtownym wyrzutem insuliny. Takie wahania sprzyjają odkładaniu tkanki tłuszczowej. Pamiętajmy, że insulina nie jest wyłącznie silnie anabolicznym hormonem, ale również tucznym. Dodatkowo, działanie kortyzolu sprowadza się do zmniejszenia jej zużywania chociażby przez mięśnie szkieletowe, co już rzutuje na zwiększone magazynowanie tkanki tłuszczowej. Co jeszcze? Należałoby też wspomnieć, iż kortyzol ulega przemianom do związków o charakterze neurosteroidowym, które to silnie oddziałują między innymi na tak zwane receptory GABAergiczne, jednocześnie doprowadzając do zbyt dużego ograniczenia funkcjonalności kortykoliberyny. Efekt ogólny? Znacznie zwiększony apetyt, wysoki poziom glukozy i rozwój insulinooporności, a także nacisk na magazynowanie tkanki tłuszczowej.

Jak wygląda klasyczne wyczerpanie nadnerczy? Otóż zazwyczaj chodzi o przejście z fazy nadczynnej nadnerczy do etapu niedoczynności, gdzie najpierw możemy stymulować rozwój między innymi insulinooporności i zespołu metabolicznego, aby potem przejść na warunki sprzyjające promowaniu hipoglikemii, niedocukrzenia. Yyyy… Niedocukrzenie na drodze problemów z nadnerczami i związane również z kortyzolem? Owszem! Otóż to – nadmierna ilość kortyzolu może się też wydzielać w przypadku drastycznego obniżenia poziomu cukru, przy utrzymywaniu się zjawiska. W normalnych, odpowiednich warunkach, właściwa ilość kortyzolu pozwala na warunkowanie działania insuliny czy chociażby leptyny. W obliczu wcześniej opisanych danych można zatem śmiało powiedzieć, iż dobry stan nadnerczy wywiera ogromny wręcz wpływ na regulowanie masy ciała!

Nadnercza – ciąg dalszy

Istotną rolę pełni tutaj typ bodźca stresowego, gdzie w zależności od jego rodzaju doświadczamy skutku będącego następstwem jego działania. Czyli? Po prostu jedne stresory mogą doprowadzać do obniżenia produkcji i poziomu kortyzolu, zaś drugie wręcz odwrotnie, działać w kierunku ich podwyższenia. Nadmiar kortyzolu ogranicza pole manewru innym korzystnym dla utrzymana homeostazy hormonom, co odbija się zarówno na naszym zdrowiu, samopoczuciu, jak też postępach (a raczej ich braku) w pracy nad sylwetką. Ma to rzecz jasna związek w dużej mierze z wpływem na podwzgórze oraz przysadkę – nie wspominając już o tarczycy… Oczywiście też dla każdego intensywność określonego stresora jest odmienna. Podobnie jak reakcja na dane działania. Jak walczyć z czymś co ciężko jest jednoznacznie zdiagnozować? Hmm… Zacznijmy od tego, że co właściwie powie nam klasyczne badanie krwi? W zasadzie nic. Nie mówiąc już o fakcie, że zważywszy na sytuację, wynik może być przekłamany. Jeden pomiar w odniesieniu do poziomu hormonów też nie jest wystarczający.

A słyszeliście kiedyś o rytmie dobowym? No właśnie – w zakresie tego rytmu występują wręcz przypadkowe wahania hormonalne, jeśli chodzi o wypalenie nadnerczy. Najczęściej zleca się wykonanie porannego pomiaru, gdzie zbliżony do prawdziwego, realnego wyniku zakres pomiarowy oscyluje w granicach 3-4 i to w przypadku samego kortyzolu! A co z immunoglobulinami, melatoniną czy testosteronem, gdzie pory optymalne na pomiar mogą się od siebie różnić? Pamiętacie jak kiedyś wspominałem względem cholesterolu, że możemy go mieć w normie, mimo że jest „za wysoki”? Podobnie jest w przypadku hormonów nadnerczy. Kwestia tego jak ustalana jest owa norma czy optimum, jakie ma podstawy oraz czego dotyczy. Pamiętajcie: BADANIA SĄ ŚRODKIEM DO POPRAWY, A NIE CELEM – TO NIE ONE WYMAGAJĄ POPRAWY, A MY NAPRAWY!

zmęczenie nadnerczy - czarnoskóry mężczyzna oparty o swoją rękę

Klasyczne, często występujące objawy problemów dotyczących nadnerczy:

  • pogorszone czynności regeneracyjne,
  • problemy z zasypianiem,
  • ogólne osłabienie i problemy trawienne,
  • drażliwość i zwiększenie podatności na infekcje,
  • obniżona funkcjonalność tarczycy,
  • nadmierny apetyt oraz jego brak,
  • obniżona temperatura ciała i zaburzenia libido,
  • częste i / lub utrzymujące się zmęczenie.

Oczywiście to jedynie część objawów bazujących na statystyce wśród osób borykających się z owymi problemami. Niemniej jednak, warto jest pomyśleć o swoich nawykach żywieniowych i aktywności fizycznej, gdyż niemal na 100% doświadczycie spadku energii oraz chęci do czegokolwiek na skutek obniżenia funkcjonalności nadnerczy i tarczycy. Metabolizm zwalnia, tak jak spada produkcja adenozyno-tri-fosforanu (ATP) będącego nośnikiem i zarazem cząsteczką energetyczną wytwarzaną w mitochondriach naszych komórek. Odnotować idzie też drastyczny spadek koncentracji, między innymi na skutek obniżenia poziomu energii komórkowej oraz metabolicznej. Warto też wspomnieć o fakcie, iż wiele osób z problemami na tle nadnerczy odnotowuje u siebie nie tylko komplikacje w codziennym funkcjonowaniu czy pracą nad sylwetką, ale też wyraźną potrzebę stymulacji swojego organizmu, np. kofeiną! Zmęczenie staje się coraz bardziej nasilone, podobnie jak zaburzenia koncentracji – kawa wydaje się być idealnym ratunkiem, prawda? Zaczynasz od niej dzień i nie widzisz innej opcji? Może to być pewne wskazówka… Z drugiej jednak strony nie musi to być nic wielkiego – warto zrobić listę swoich odczuć i stanu samopoczucia, a następnie porównać z szeroką listą objawową. Warto też wykonać we własnym zakresie testy temperaturowe oraz ciśnienia krwi, co może już dać pewien wgląd w stan naszego organizmu. Jak widać, często pomijane nadnercza pełną ogromną rolę w optymalnym funkcjonowaniu organizmu, jak tez utrzymaniu go w optymalnym stanie!

Przydatne linki:

 

Pin It