Candida - przerost coraz częstszym problemem

Candida stała się ostatnimi czasy dość popularnym tematem, który rozbudził ciekawość nie tylko sportowców, ale wszystkich ludzi mających na celu poprawę swojego zdrowia oraz samopoczucia. Nic dziwnego! Samo posiadanie candidy jest zjawiskiem naturalnym, bo po prostu bytują w naszym przewodzie pokarmowym. Zagrożeniem natomiast można nazwać zaburzenie flory bakteryjnej, w przypadku którego dochodzi do tak zwanego przerostu candidy. Voila – to jest właśnie problem, na który często nie zwraca się uwagi.

Candida - jakie problemy się z tym wiążą

Przeciętny człowiek słysząc termin grzybów w odniesieniu do organizmu jest w stanie skojarzyć go wyłącznie z grzybicą stóp czy paznokci. Otóż grzyby, podobnie jak bakterie, bytują w organizmie człowieka i jest to jak najbardziej naturalne. Zazwyczaj nie ma w tym nic dziwnego czy problematycznego. O ile oczywiście wszystko ma miejsce w zakresie utrzymywania homeostazy. Rodzina grzybów zaliczanych do drożdży, której zbiorczą nazwą jest Candida, występuje naturalnie w przewodzie pokarmowym czy błonach śluzowych. Ich najpopularniejszym i zarazem najbardziej rozpowszechnionym przedstawicielem jest Candida albicans. Ciężko jest obecnie mówić o zdrowych osobach, gdyż coraz większy odsetek społeczeństwa cierpi na zaburzenia flory bakteryjnej czy dolegliwości pokarmowe, w tym jelitowe. Wiąże się to głównie z dzisiejszym trybem życia, lubowaniem się w żywności wysoko przetworzonej oraz codziennej sporej ekspozycji na stres. Mało tego, jest to dopiero wierzchołek góry lodowej, bo czynników jest o wiele więcej.

Na temat grzybów Candida jako elementu niezwykle problematycznego jest wiele teorii oraz można powiedzieć protokołów względem ich zwalczania. Spotkacie się na pewno ze zdaniem, iż należy je zwalczać oraz bezwzględnie eliminować. Ja jednak jestem zdania, że póki wszystko jest w stanie równowagi, to nie ma powodu do obaw. Natomiast najlepszym „lekarstwem” jest sama profilaktyka. Dopiero wspomniany wcześniej przerost candidy jako patogenu do pary z niewłaściwym trybem życia, wysokim poziomem stresu oraz niedbałością o jelita nastręcza prawdziwych problemów. Wówczas należy przede wszystkim zadziałać na źródło problemu, a nie wyłącznie na objawy. Logiczne, prawda? Cóż… Grzyby z grupy Candida są dość powszechnie uważane za te o skłonnościach do tzw. wirulencji, czyli – mówiąc prosto i skrótowo – uszkadzania tkanek organizmu, powodując po prostu różnego rodzaju zmiany chorobotwórcze. Oczywiście faktem jest, że przerost bardzo dużej ilości różnych typów grzybów jest groźny dla organizmu i może jednocześnie nasilać przebieg wielu chorób lub też je zapoczątkować, stwarzając dogodne warunki.

Ogólnie rzecz ujmując grzyby mimo że są tlenowcami i potrzebują substancji energetycznych do namnażania, to mają dość specyficzny metabolizm pozwalający im na przetrwanie nawet przy silnym niedostatku pożywienia. Co ciekawe, niektóre źródła podają informacje na temat ich możliwości do zachowania aktywności metabolicznej w trudnych warunkach oraz regulowania własnego metabolizmu (głównie redukowania przy braku elementów pokarmowych). Niewątpliwie korzystnymi okolicznościami dla namnażania będą warunki, w których nasz organizm otrzymuje spore dawki cukrowców. Do tego nadmiar niektórych rodzajów Candida może być niezwykle niekorzystny dla układu immunologicznego. Najzwyczajniej dochodzi do wyniszczania komórek silnie powiązanych z funkcjami odpornościowymi. Nie wspominając już, że dość szeroko i zarazem negatywnie przerost odbija się na stanie jelit czy przede wszystkim ścian komórkowych ich śluzówki.

Candida - infekcja grzybicza!

Co z samą infekcją grzybiczą i jak ją rozpoznać? Cóż… Z tym nierzadko może być ciężko, ponieważ najpowszechniejsze objawy mogą być uznawane przez nas jako wręcz banalne, które najczęściej się po prostu bagatelizuje. Wiadomo, każdy może mieć gorszy dzień i czuć się gorzej czy mieć spadek energii oraz motywacji. Mimo wszystko typowymi objawami infekcji mogą być właśnie wspomniane, częste wahania energii, zaburzenia koncentracji, kłopoty z pamięcią, infekcje, bóle głowy, objawy skórne (wysypki), wahania masy ciała czy problemy natury hormonalnej. Oczywiście to jedynie przykłady i jak widać objawy te występują na najróżniejszych płaszczyznach, a mogą świadczyć o infekcji grzybiczej. Zatem przerost grzybów czy infekcje tej natury mogą powodować symptomy wcale nie związane bezpośrednio z samym układem pokarmowym. A jelita? Brak dbałości o ich stan oraz florę bakteryjną może skutecznie komplikować życie.

candida albicans - przerost candidy

Podobnie jest w przypadku przerostu grzybów. Przecież to właśnie w nich znajduje się większość naszej odporności czy za ich sprawą odbywa się znaczna część produkcji serotoniny. Zaburzenie funkcji tego typu może równać się efektywnemu ograniczeniu pracy nad sylwetką, pogorszeniem stanu zdrowia i samopoczucia czy nawet stanami depresyjnymi. Zakażenia związane z nadmiarem Candida albicans najczęściej dotykają osoby o znacznie obniżonej odporności, a spektrum ich działania jest niezwykle szerokie. W grupie podwyższonego ryzyka mogą zatem znajdować się nie tylko osoby borykające się z chorobami nowotworowymi, po zabiegach, operacjach czy przeszczepach narządów, ale również osoby nakładające na siebie spore obciążenia fizycznej oraz żyjące w ciągłym, dużym stresie. Oczywiście jeśli nie dbają o swój stan w sposób dostateczny. Regularny i intensywny wysiłek fizyczny to dla organizmu duża dawka stresu oraz czynnik nierzadko obniżający odporność. Dodatkowo, w gronie szczególnego zagrożenia mogą znajdować się osoby z zaburzeniami hormonalnymi, regularnie zażywające tabletki antykoncepcyjne czy antybiotyki i leki z grupy IPP. Warto wspomnieć, że grzyby te są w stanie nie tylko pobierać pokarm z układu krwionośnego w trudnych dla nich warunkach, ale również korzystać z niego jako ze swoistego środka transportu. Rzecz jasna czyniąc z układu także miejsce potencjalnego zagrożenia zakażeniem.

Co wobec tego robić? Przede wszystkim zmienić nawyki żywieniowe, zadbać o uszczelnienie jelit oraz powrót flory bakteryjnej do optimum. Do tego wszystkiego dochodzi podniesienie odporności i wystrzeganie się niektórych grup leków, gdy nie są realnie potrzebne. W zasadzie wszystko sprowadza się do właściwego odżywiania, które stanowi filar wszelkich wymienionych wcześniej kwestii. „Twoje pożywienie powinno być lekarstwem, a twoje lekarstwo pożywieniem” jak mawiał Hipokrates. Trzeba przyznać mu tutaj 100% racji, gdyż złe odżywianie i ogólnie kiepski tryb życia są najpowszechniejszym czynnikiem powodującym obniżenie odporności oraz aktywności układu immunologicznego. Stąd już krótka droga do problemów jelitowych i zaburzenia mikroflory na korzyść tej szkodliwej. Głównie chodzi o nadmiar spożywanych cukrowców stanowiących pożywkę dla szkodliwych drobnoustrojów pokarmowych i wysoko przetworzonej żywności. Nic więc dziwnego, że ludzie borykający się z problemem kandydozy i infekcji grzybiczych miewają nierzadko zwiększony apetyt na słodkie. Może to też dotyczyć pokarmów powszechnie uznanych za podstawowe źródła węglowodanów, a nie tylko produktów o posmaku słodkim.

Niedostateczna dbałość o regenerację psycho - fizyczną również „dolewa oliwy do ognia”, zaburzając naturalny biorytm, procesy metaboliczne i gospodarkę hormonalną. Ponadto, warto zwracać uwagę na poziom cynku oraz pH organizmu. Niski poziom kwasu solnego może być czynnikiem ryzyka jeśli chodzi o kandydozę, ale sam przerost grzybów można znacznie zaburzać mechanizm trawienia. Z kolei niestrawione resztki pokarmów to znakomita pożywka do dalszego namnażania. Mało tego, osoby z zaburzoną flora bakteryjną i przerostem Candidy mają najczęściej równocześnie problemy z wydzielaniem enzymów trawiących cukry, a w szczególności disacharydy, które w niektórych protokołach zwalczania grzyba są dopuszczalne.

candida albicans - przerost candidy

Na czym powinny polegać wspomniane wcześniej zmiany w żywieniu? Cóż… Można powiedzieć, że w tym temacie również istnieje wiele „szkół”, poglądów oraz teorii. Najbardziej właściwą wydaje się jednak utrzymywanie diety niskowęglowodanowej przy jednoczesnej dbałości o jelita, co jest tutaj kluczowym czynnikiem poprawy naszego stanu. Dlaczego nie eliminujemy cukrowców stanowiących pożywkę i źródło energii dla owych drożdżaków? Otóż wbrew pozorom i różnym opiniom dostawy węglowodanów są nam niezbędne. Oczywiście nie w tak dużych ilościach, do których przyzwyczaiła się większość społeczeństwa, tym samym opierając właściwie na nich całe swoje żywienie. Przede wszystkim cukru potrzebuje do sprawnego funkcjonowania nasz mózg. To natomiast powinno być dostatecznym argumentem dla wstrzymania działań całkowicie go eliminujących. Na wyróżnienie zasługuje też fakt zaburzenia wydzielania hormonów tarczycy oraz nadnerczy. Możemy zatem bardziej sobie zaszkodzić, a nie zagłodzić grzyby. W szczególności, iż są w stanie znacznie ograniczyć swoje funkcje metaboliczne w ciężkich warunkach. Dodatkowo, potrafią dobrze radzić sobie i przy wykorzystaniu ciał ketonowych.

Poza tym, przewaga estrogenowa w organizmie również znakomicie im służy do przetrwania. Jednocześnie osoby borykające się ze znacznymi ilościami estrogenu znajdują się w grupie podwyższonego ryzyka. Grzyby z grupy Candida wydają się więc przypominać karaluchy, które jak to się mówi „potrafią przetrwać nawet wybuch bomby atomowej”. Nic podobnego! Wystarczy właściwe podejście. Nie zawsze całkowite wyniszczenie grzyba jest rozwiązaniem, bo prawdziwym wrogiem jest ich przerost i niewłaściwe środowisko bakteryjne stwarzające im warunki do sprawnego rozwoju. Logiczne, prawda? Skoro zdajemy sobie z tego sprawę, to rozwiązanie jest w zasięgu naszego umysłu. Zatem trzymamy się globalnego poprawiania stanu układu pokarmowego i mikrobioty. Znakomitym pomysłem może być zatem zastosowanie probiotyków w połączeniu z maślanami (np. popularny Debutir), które będą sprzyjać uszczelnianiu jelit. Zwracać należy też uwagę na samo źródło cukrowców i utrzymywać optymalne ilości, jakie przyjmujemy z pokarmów. Istnieją zarówno wskazania, jak i przeciwwskazania co do stosowania typowych leków przeciwgrzybiczych. Stany opornościowe na owe środki są jednak stosunkowo rzadkie. Podstawowa zasada: przede wszystkim walczymy z przyczyną, a nie działamy wyłącznie objawowo! Natomiast dążenie do równowagi jest kluczem do sukcesu. Jelita, mechanizm trawienny, wątroba, gospodarka hormonalna – o te elementy zadbaj w pierwszej kolejności.

Przydatne linki:

 

Pin It