Glikacja i AGE w naszym organizmie

Pin It

Obecnie wiemy już na przykład, że cholesterol w żywności nie jest taki zły, a wręcz odwrotnie lub że tłuszcze zwierzęce i tłuszczowe kwasy nasycone nie koniecznie są tak destrukcyjne jak je malowano na przestrzeni lat. By poprawiać swoje zdrowie, kondycję oraz sylwetkę trzeba zacząć od wprowadzania właściwych produktów do organizmu. Tak, chodzi o żywienie / żywność. Za ogrom chorób i niekorzystnych reakcji zachodzących wewnątrz nas odpowiadają np. tzw. AGE, czyli zaawansowane produkty glikacji. Czym natomiast jest glikacja, jak to wygląda oraz co to są dokładniej AGE? Jaki ma to wpływ na nas samych?

Mechanizm glikacji

Wysoki poziom cukru we krwi, a szczególnie ten utrzymujący się przez dłuższy czas jest niewątpliwie  jednym z ważniejszych czynników chorobowych w wielu przypadkach. Oczywiście w tym wypadku najgorzej mają osoby cierpiące na cukrzycę… W zasadzie, nadmierna glikacja, a następnie zaawansowane jej produkty stanowią niejako podłoże oraz wysoki czynnik ryzyka względem problemów związanych z nerkami, nerwami, aparatem ruchu, oczami (np. zaćma).

W dużej mierze to właśnie one przyczyniają się do miażdżycy oraz zwyrodnień z tym powiązanych. Sama nazwa AGE jest też poniekąd celowo zestawiana z procesami starzenia, które nie tylko odnoszą się do aspektów wewnętrznych, stricte komórkowych (starzenie się komórek), ale i zewnętrznych, wizualnych (np. zmarszczki, procesy starzenia skóry). Z angielskiego termin ten oznacza po prostu Advanced Glycation End-Products, czyli zaawansowane produkty końcowe glikacji.

Sama glikacja jest procesem naturalnym związanym ściśle z przetwarzaniem żywności po jej dostarczeniu przez organizm. Podczas jej trwania dochodzi do specyficznego łączenia się ze sobą białek oraz cukrów, na drodze czego powstają właśnie AGE. Typowe łączenie odbywa się na drodze niejako enzymatycznej, czyli przy udziale enzymu warunkującego ilości połączonych białek i cukrów. Rzecz jasna nie chodzi wyłącznie o połączenia pod typowo ilościowym kątem. Chodzi jeszcze o zestawianie / łączenie określonych białek z określonymi cukrami. Tym wszystkim właśnie zawiaduje odpowiedzialny za to enzym. Czasem jednak przestaje być tak kolorowo i optymalnie…

Glikacja i AGE w naszym organizmie

Mimo że samo łączenie się białek jest procesem naturalnym, to w momencie gdy nasz stan odbiega od normy (określone okoliczności). Takim stanem jest właśnie cukrzyca czy nadmiernie podniesiony poziom cukru w dłuższym czasie. W takim przypadku glikacja zachodzi bez udziału enzymu kontrolującego ilość połączeń białek oraz cukrów – mechanizm „traci z oczu” również cel (brak kontroli nad tym jakie białka z jakimi cukrami mają ulec połączeniu).

Warto dodać jeszcze, że glikacja może odbywać się nie tylko na drodze przetwarzania pokarmu po dostarczeniu do organizmu, ale też w samej żywności – in vitro, jeśli chcemy to tak nazwać. W odniesieniu do drugiej sytuacji, produkty powstające w jej wyniku określa się nazwą MRP. Skoro wysoki poziom cukru się utrzymuje, a w efekcie tego dochodzi do glikacji nad którą nie czuwa już przeznaczony do tego enzym, to następuje zwiększone i nasilone odkładanie AGE oraz MRP w tkankach. Normalnie nie ma to aż takiego znaczenia, przynajmniej jeśli chodzi o skutki krótkotrwałe.

W całkiem zdrowym organizmie (któż w dzisiejszych czasach jest całkiem zdrowy?) AGE oraz MRP są w większości i tak eliminowane, gdyż po prostu ulegają rozpadowi. Rzecz jasna część z nich zostaje odłożona w mniejszym, bądź większym stopniu. W momencie, gdy zanika działanie wspomnianego wcześniej enzymu, procesy odkładania w tkankach AGE i MRP zostają ogromnie nasilone. Już naturalne odkładanie może sprzyjać na starość problemom z chorobami natury przewlekłej, a co dopiero w takim wydaniu… Jako ciekawostkę warto podać, iż nazwa MRP wzięła się z języka angielskiego, której rozwinięcie to Maillard Reaction Products. Tak, od nazwiska naukowca, Maillarda badającego reakcje między cukrowcami, a białkami.

Glikacja – jak działa?

Generalnie można powiedzieć, że glikacja w naszym organizmie przebiega dwuetapowo – z podziałem na fazę początkową i zaawansowaną. Jak się domyślacie, to właśnie w drugim etapie powstają AGE, czyli zaawansowane produkty glikacji. Niemniej jednak zacznijmy od początku! U zupełnie zdrowych ludzi poziom cukru, nawet jeśli się utrzymuje przez dłuższy czas, po pewnym okresie czasu spada / wraca do normy, prawda? Poziom cukru we krwi będzie zatem czynnikiem determinującym tempo oraz zakres glikacji – im wyższy (utrzymujący się) cukier, tym gorzej dla nas.

Zacznijmy zatem od tego, że pierwszym etapem glikacji jest odwracalna – zaznaczam, odwracalna – reakcja między cukrami i grupą aminową. Chodzi o reakcję tzw. grupy karbonylowej (cukru) z grupą aminową białka. Jest to reakcja stosunkowo szybko i dość łatwo odwracalna, w której powstaje specyficzna dla reakcji zasada. Dlaczego wspominam tak często o odwracalności? Chodzi o to co zaznaczyłem już wcześniej: jeśli na drodze pewnych działań, u zdrowego człowieka, poziom cukru ulegnie podwyższeniu, to za jakiś czas zapewne i spadnie / unormuje się. Efekt? Produkty glikacji powstałe w tym czasie poddawane są rozdzieleniu, a sama reakcja ulega odwróceniu.

Glikacja i AGE w naszym organizmie

W stanach długiego podwyższenia poziomu cukru lub regularnego, utrzymującego się spożywania produktów silnie podwyższających cukier we krwi, rozłączenie powstałych produktów staje się dość problematyczne… Pamiętajmy, że to cukry determinują tempo glikacji przy braku nadzoru ze strony enzymu. Jeśli wysoki poziom cukru się utrzymuje, to po prostu powstała w pierwszym etapie zasada/y ulega/ją transformacjom… Oczywiście niezbyt korzystnym dla całego organizmu!

Taka transformacja, a w zasadzie przegrupowanie odbywa się przez ok. kilka tygodni, gdzie mamy do czynienia z tzw. wczesnymi produktami glikacji. Ostatecznym produktem są wspomniane wcześniej AGE, czyli zaawansowane produkty glikacji, które de facto „kształtują” się miesiącami, a nawet latami. Mimo że wstępne przegrupowanie odbywa się przez kilka tygodni, to na samym początku nie jest to specjalnie odczuwalne. Całość jest bardziej procesem długoterminowym i długofalowym, tym bardziej jeśli chodzi o „widoczne” skutki. Dlaczego? Otóż nie ma możliwości rozdzielenia AGE… Do tego wszystkiego dochodzi fakt, iż mogą się kumulować, łączyć z innymi AGE / cukrami oraz odkładać w tkankach, co w dłuższej perspektywie staje się problematyczne, szczególnie na starość (na przestrzeni wielu, wielu lat przy sprzyjających procesom, łączeniom AGE warunkach).

Glikacja i AGE

W szkodliwości glikacji względem organizmu chodzi przede wszystkim o długotrwałe wytwarzanie zaawansowanych produktów procesu, – AGE – a w zasadzie o ich dalsze przekształcenia, przy jednoczesnym odkładaniu w wielu miejscach. Długotrwała ich kumulacja i odkładanie w określonych lokacjach silnie sprzyjają groźnym chorobom, – w zależności od miejsca – z którymi bardzo ciężko jest sobie poradzić, gdy już wystąpią. Środowisko sprzyjające i podłoże do rozwoju choroby? Jest. Brak profilaktyki ze względu na złe przekonania oraz nawyki żywieniowe? Jest. Cukrzyca i brak właściwego podejścia do swojego organizmu? Bywa bardzo często.

Dla przykładu, do odkładania może dochodzić np. na obszarze serca, nerek czy tętnic, co de facto drastycznie zwiększa ryzyko chorób stricte powiązanych z miejscem kumulacji. Może do tego dochodzić nawet w soczewce, co wyjaśniałoby u niektórych zwiększone ryzyko zaćmy w wieku późniejszym. Wspominaliśmy też o tętnicach, prawda? Owszem… Niekorzystna glikacja, jej produkty zaawansowane i kumulacja w związku z transformacjami może śmiało przyczyniać się do występowania miażdżycy i ogólnych problemów z tętnicami (stwardnienie). Zatem nie tłuszcze, a wysokie spożycie cukrów stanowi ryzyko owej choroby. Ciekawe, prawda?

Glikacja i AGE w naszym organizmie

Ponadto, reakcje i przemiany owych związków prowadzą też do natężonego uwalniania reaktywnych form tlenu (RFT). Co rzecz jasna dobre dla nas nie jest. Nasilone tworzenie się AGE również w stanach typowo patologicznych może owocowa zmianami funkcji określonych białek, przez co możliwe jest niezłe zamieszanie wewnątrz organizmu… Jak myślicie, z czym związane są procesy starzenia widoczne m.in. na skórze? Zauważcie, że statystycznie u osób z utrzymującym się wysokim poziomem cukru o wiele szybciej pokazują się zmarszczki, a sama skóra także przedstawia gorszą kondycję. U tych osób nierzadko zwiększa się też ryzyko problemów z aparatem ruchu. Zmiany jakie następują poprzez nadmiar AGE skutkują też zaburzeniami w sferze kolagenowej.Ponadto, mamy do czynienia z sieciowaniem, a w efekcie tego następuje odkładanie się złogów typu nierozpuszczalnego. Warto zaznaczyć, że sama cukrzyca poprzez to może przebiegać intensywniej i w przyspieszonym trybie. Nie mówiąc już zwiększeniu ryzyka innych chorób, aniżeli wyłącznie tej jednej.

Kilka słów na koniec

Oczywiście na temat glikacji czy AGE można byłoby pisać i pisać… Starałem się skrótowo ująć trochę informacji, aby każdy miał świadomość jak wysoki, utrzymujący się poziom cukru może działać na organizm. Tym bardziej, że to węglowodany są groźniejsze względem procesów starzenia czy samych zmian miażdżycowych niż elementy tłuszczowe. Dodatkowo, zaawansowane produkty glikacji wpływają niekorzystnie także jeśli chodzi o nasilenie utleniania, co dotyczy przede wszystkim lipoproteiny / frakcji cholesterolowej LDL zwiększając tym samym jego reaktywność i czyniąc go jednocześnie takim punktem zwiększającym ryzyko chorób serca (w przeciwieństwie do nieutlenionej formy). Kiedyś, niewątpliwie wrócimy jeszcze do tego tematu…

 

Pin It
Author: Janusz ZiółkowskiWebsite: www.mojecialo.com
Właściciel i redaktor MojeCialo.com / Redaktor magazynu SdW / Pasjonat odżywiania, suplementacji i ludzkiego organizmu
O AUTORZE
Pasjonuję się funkcjonowaniem ludzkiego organizmu w każdym zakresie. Staram się ciekawić, inspirować i przekazywać wiedzę na różne sposoby. Niemniej jednak, sam wciąż aktualizuję swoje wiadomości i staram się rozwijać, zgłębiając tajniki odżywiania, organizmu, suplementacji, zdrowia czy metodyki treningowej. Jestem wieloletnim współpracownikiem Redakcji "SdW" oraz Redaktorem Naczelnym byłego BodyBuilding Magazine Polska. Od czasu do czasu współpracuję też z Redakcją "Focus".

Facebook